Minimalna porażka z wiceliderem

Niestety, w meczu 29. kolejki II ligi nasza drużyna uległa u siebie Rakowowi Częstochowa 1:0. Bramkę, w dodatku zaraz po czerwonej kartce dla jednego z zawodników przyjezdnych, zdobył Piotr Malinowski. Z pewnością porażka Olimpii mogła być wyższa, ale świetnie w bramce spisywał się w tym spotkaniu Piotr Czapliński. Jego postawa nie umknęła nawet uwadze trenerowi Rakowa, który chwalił go podczas pomeczowej konferencji prasowej.

Podczas dzisiejszego meczu pomiędzy Olimpią Zambrów a wiceliderem tabeli Rakowem Częstochowa kibice zgromadzeni na stadionie miejskim oglądali mnóstwo dośrodkowań w pole karne Olimpii zakończonych strzałami głową. W ten sposób przyjezdni chcieli wykorzystać swoją wyraźną przewagę wzrostową. Pierwszą tego typu sytuację Raków stworzył w 16. minucie. Wówczas strzał głową Margola pewnie wyłapał Piotr Czapliński. Już trzy minuty później, również po dośrodkowaniu w pole karne zambrowskiej drużyny, w ogromnym zamieszaniu przy bramce futbolówkę tuż sprzed linii bramkowej wybił Łukasz Grzybowski. Olimpia pierwszą groźną sytuację stworzyła w 28. minucie, kiedy to wykonywała rzut rożny. Po dośrodkowaniu w szesnastkę Rakowa do piłki dopadł Brzeski, który oddał mocny strzał z dość bliskiej odległości, ale instynktownie wybronił go Mateusz Lis. W kolejnych minutach kibice oglądali festiwal strzałów głową w wykonaniu ekipy z Częstochowy. Za każdym razem świetnie między słupkami spisywał się jednak Piotr Czapliński, który kilkukrotnie ratował Olimpię przed utratą bramki. Ostatecznie pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowym remisem.

Drugą połowę świetnie mógł rozpocząć Raków, ale cztery minuty po wznowieniu gry piłka po mocnym strzale jednego z ich zawodników odbiła się od poprzeczki. Osiem minut później odpowiedzieć próbowali gospodarze. W dogodnej sytuacji znalazł się Fabian Piasecki, jednak jego strzał z dość ostrego kąta poszybował minimalnie obok prawego słupka bramki. Kolejne minuty ponownie w tym spotkaniu przyniosły serię strzałów głową w wykonaniu ekipy przyjezdnych. Za każdym razem jednak albo brakowało im precyzji, albo interweniował świetnie dysponowany tego dnia Piotr Czapliński. Zambrowianie próbowali odpowiadać strzałami z dystansu. Po jednym z nich bramkarz Rakowa z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 76. minucie sędzia pokazał czerwoną kartkę zawodnikowi Rakowa Rafałowi Figlowi. Czerwień obejrzał on za kopnięcie leżącego po zderzeniu Przybylskiego. Mimo osłabienia już trzy minuty później częstochowianie cieszyli się ze zdobycia bramki. Ładne podanie otrzymał niepilnowany z lewej strony pola karnego Piotr Malinowski, który posłał futbolówkę obok interweniującego bramkarza biało-niebieskich. Podopieczni Tomasza Kulawika próbowali jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale bezskutecznie. Spotkanie zakończyło się zatem bez niespodzianki i 3 punkty pojechały do Częstochowy.

Olimpia Zambrów – Raków Częstochowa 0:1
79′ Piotr Malinowski

Olimpia wystąpiła w składzie: Piotr Czapliński – Marcin Byszewski (84′ Karol Buzun), Michał Kuczałek, Łukasz Grzybowski, Hubert Kotus (65′ Michał Kołodziejski) – Kacper Falon (46′ Karol Zieliński), Daniel Michałowski, Patryk Brzeski (70′ Sebastian Szerszeń), Marcin Przybylski, Jakub Bach – Fabian Piasecki

Raków wystąpił w składzie: Mateusz Lis – Łukasz Sołowiej (46′ Lukáš Ďuriška), Tomáš Petrášek, Adam Mesjasz (68′ Filip Kowalczyk) – Peter Mazan, Tomasz Margol, Rafał Figiel, Jakub Łabojko, Tomasz Wróbel, Piotr Malinowski (90′ Łukasz Siedlik) – Adam Czerkas (69′ Tomasz Płonka)

Żółte kartki: Kotus, Bach, Brzeski, Przybylski

Czerwona kartka: Rafał Figiel (78′ za uderzenie przeciwnika)

Sędzia: Marcin Szrek (Kielce)

Kolejne spotkanie Olimpia rozegra na wyjeździe 12 maja. Rywalem biało-niebieskich będzie ostatnia w tabeli Polonia Bytom. Z kolei najbliższy domowy mecz ZKS-u zaplanowany jest na 17 maja (środa). Wówczas zambrowianom przyjdzie się zmierzyć z obecnym liderem tabeli Odrą Opole.

Fot. www.zambrow.org