Bolesna porażka z Mazurem Karczew

Olimpia Zambrów w ósmym sparingu przed rundą wiosenną uległa na własnym obiekcie zespołowi Mazura Karczew 1:4 (1:2).

Mecz toczył się w towarzystwie silnych podmuchów wiatru i przelotnych mżawek. Piłkarze Mazura Karczew od pierwszego gwizdka sędziego wzięli się ostro do pracy i w efekcie już w pierwszej minucie zdobyli bramkę. Prostopadłą piłkę i sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Przemysław Łaski, którzy przelobował golkipera Olimpii. Odpowiedź „biało-niebieskich” była natychmiastowa, bowiem bezpośrednio po wznowieniu gry gospodarze przeprowadzili akcję zakończoną bramką. Gola dla zambrowian zdobył Michał Poduch, który pokonał bramkarza gości podcinając nad nim futbolówkę, która powoli wtoczyła się do siatki. W 7. minucie na skraj pola karnego wyszedł Mateusz Konopka, który nie zdążył złapać piłki i został minięty przez pomocnika Mazura. Na szczęście żaden z zawodników znajdujących się w polu karnym Olimpii nie zdołał należycie sfinalizować akcji. W 17. minucie na 20 metrze na wprost bramki Olimpii faulowany został jeden z piłkarzy rywali. Uderzenie z rzutu wolnego nieznacznie minęło prawe okienko bramki strzeżonej przez Mateusza Konopkę. Pięć minut później uderzenia z dystansu próbował Bartłomiej Dołubizna, jednak poprawnie interweniował bramkarz. W 23. minucie akcję gości sfinalizował Kamil Tlaga, który uderzeniem po długim rogu dał prowadzenie Mazurowi. Znakomitą okazję do wyrównania Olimpia stworzyła sobie tuż przed przerwą. W 45. minucie Michał Hryszko uderzył z dystansu na bramkę Mazura, jednak piłkę przed siebie „wypluł” bramkarz, a próby poprawki podjął się Łukasz Grzybowski. Ostatecznie futbolówka trafiła z powrotem na prawe skrzydło do Hryszki, który zdecydował się dośrodkowywać w pole karne. W tej sytuacji niewiele zabrakło Łukaszowi Grzybowskiemu, aby zamknął akcję skuteczną główką.

Po przerwie na boisku za Michała Kuczałka pojawił się Tomasz Jaworowski. W 47. minucie po rzucie rożnym spudłował Łukasz Grzybowski, który uderzył nad bramką przyjezdnych. W 49. minucie dobrze w pole karne wrzucał Damian Kuczałek, a uderzenie głową Michała Poducha okazało się zbyt lekkie i nie sprawiło większych kłopotów bramkarzowi. W 52. minucie z niesygnalizowanym i trudnym uderzeniem poradził sobie bramkarz Olimpii parując piłkę na rzut rożny. W 70. minucie w zespole Olimpii nastąpiły kolejne dwie roszady: Bartosz Wyrzykowski zastąpił Mateusza Butkiewicza, a Arkadiusz Sawicki Damiana Kuczałka. Przez kilka minut na boisku nie działo się nic ciekawego, dopóki w 80. minucie Jakub Zieliński nie podwyższył na 3:1 na korzyść gości. W 83. minucie po „klepce” w dobrej sytuacji znalazł się Michał Poduch, który zdecydował się minąć bramkarza, jednak zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i zmarnował szansę. Trzy minuty później Bartosz Wyrzykowski wyłożył piłkę na 8 metr Łukaszowi Grzybowskiemu, który fatalnie spudłował posyłając piłkę kilkanaście metrów nad bramką. W 88. minucie kolejną próbę strzału podjął Grzybowski, jednak i w tej sytuacji poprawnie interweniował bramkarz Mazura. W 90. minucie karczewianie dobili Olimpię strzelając czwartą bramkę. Dobre podanie wykorzystał Dominik Pusek umieszczając bez kłopotów futbolówkę w bramce Olimpii.

W środę (29 luty) Olimpia rozegra dwumecz, w którym jej przeciwnikami będą Wissa Szczuczyn (4. miejsce w IV lidze) oraz Orlęta Czyżew (3. miejsce w lidze okręgowej).

Olimpia Zambrów – Mazur Karczew 1:4 (1:2)
Bramki: Michał Poduch 2′ – Przemysław Łaski 1′, Kamil Tlaga 23′, Jakub Zieliński 80′, Dominik Pusek 90′.

Olimpia: Konopka – Hryszko, Jóźwiak, Piłatowski, Szczepanik – D. Kuczałek (70′ Sawicki), Dołubizna, M. Kuczałek (46′ Jaworowski), Grzybowski, Butkiewicz (70′ Wyrzykowski) – Poduch.

Mazur: Pusek (46′ Chojnacki) – Jagodziński (Włodarczyk, Pusek), Centkowski, Bednarczyk, Stańczuk, Tlaga (Żebrowski), Iwan, Zieliński, Komosa, Wocial (Dźwigała), Łaski.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *