Czwarta wiosenna porażka w Zambrowie

Czwartej z rzędu porażki przed własną publicznością doznali piłkarze Olimpii Zambrów, którzy w środowe popołudnie musieli uznać wyższość Garbarni Kraków. Przyjezdni gola na wagę trzech punktów zdobyli w 65. minucie meczu po strzale głową Marcina Pluty.

W 5. minucie pierwsze dośrodkowanie w pole karne gości posłał Łukasz Grzybowski, ale futbolówkę pewnie złapał Jakub Sypniewski. Kilka minut później Łukasz Grzybowski nie zdołał sięgnąć głową piłki wrzuconej w obręb szesnastki Garbarni Kraków. W 12. minucie próbę strzału podjął Przemysław Jastrzębski, jednak piłka minęła bramkę przyjezdnych. W 19. minucie po groźnym dośrodkowaniu Jakuba Góreckiego sytuację wyjaśnili obrońcy Olimpii. Celny strzał, który nie sprawił większych kłopotów Jakubowi Sypniewskiemu oddał w 23. minucie Przemysław Jastrzębski. Minutę później w dobrej sytuacji miał szansę znaleźć się Łukasz Grzybowski, ale do piłki szybciej dopadł golkiper Garbarni, który był jeszcze faulowany przez piłkarza Olimpii Zambrów. W 26. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Olimpii, choć ze strzałem Norberta Piszczka nienagannie poradził sobie Piotr Czapliński. Osiem minut później po rzucie rożnym niecelnie główkował Łukasz Grzybowski, natomiast w 40. minucie ten sam zawodnik strzelił ponad bramką po dośrodkowaniu Michała Hryszko. Minutę przed przerwą na płaski strzał zdecydował się Michał Steć, a futbolówka wylądowała w rękach bramkarza.

Od początku drugiej połowy do zmasowanego ataku na bramkę rywala przystąpiła Olimpia. W 47. minucie strzału z dystansu próbował Przemysław Jastrzębski, natomiast po chwili niecelnie głową strzelał Michał Poduch. Gospodarze zamknęli Garbarnię na własnej połowie i próbowali wbić futbolówkę do siatki, w czym przeszkadzały ofiarne interwencje defensorów, którzy mieli kilkukrotnie problemy podczas zamieszania pod własną bramką. Kolejną próbę podjął m.in. Michał Hryszko, jednak nie przyniosła ona oczekiwanego rezultatu. Około 55. minuty do głosu doszli goście, którzy szczególne zagrożenie pod bramką Olimpii stwarzali po stałych fragmentach gry. W 60. minucie rzutem z autu grę wznawiał Rafał Darda, a strzał z powietrza Michała Poducha poszybował nad bramką rywali. Kilka niewykorzystanych okazji zemściło się na Olimpii w 65. minucie. Wówczas z rzutu rożnego precyzyjnie dośrodkował Paweł Nowak, a Marcin Pluta wykorzystał błąd w ustawieniu i wpakował głową piłkę do siatki. Na boiskowe poczynania szybko zareagował szkoleniowiec Olimpii Krzysztof Zalewski, który już w 68. minucie zmienił Michała Hryszko, za którego na murawie pojawił się Adrian Mleczek. W 75. minucie z powietrza spudłował Michał Poduch, a osiem minut później Tomasz Metz „zatrudnił” Piotra Czaplińskiego, który skutecznie interweniował. Kolejne minuty w wykonaniu Olimpii przypominały bicie głową w mur, natomiast goście cierpliwie się bronili i wyprowadzali groźne kontrataki. Po jednym z nich w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Jakub Górecki, a na szczęście dla zambrowian piłkę w bok odbił Piotr Czapliński. Warto odnotować także groźny strzał Michała Stecia ze skraju szesnastki, który minął spojenie słupka z poprzeczką.

Olimpia Zambrów – Garbarnia Kraków 0:1 (0:0)
Bramka: Marcin Pluta 65′.

Olimpia: Czapliński – Sobótka, Piłatowski, Gogol, Darda – Hryszko (68′ Mleczek), Kuczałek, Grzybowski, Jastrzębski, Steć – Poduch.

Garbarnia: Sypniewski – Piszczek, Kalemba, Pluta, Byrski – J. Górecki, Kostrubała, Nowak, Metz, Stokłosa (69′ Fedoruk) – M. Górecki (77′ Kalicki).

Żółte kartki: Jastrzębski (Olimpia) – J. Górecki (Garbarnia).

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Liniowi: Marek Szerszeń, Dariusz Bohonos.

Widzów: 150.

9 komentarze na temat artykułu “Czwarta wiosenna porażka w Zambrowie

  1. ja bym tam się tym za bardzo nie przejmował, to tylko sport. Takie życie sportowców i kibiców. Raz do góry, a raz w dół. Zresztą, gra na skale całego kraju, to sporo kasy bedzie kosztować, i na pewno więcej niż w tym roku. A przecież druga liga nie dostanie pieniędzy od sponsorów ligi tak jak pierwsza, która też jest na skale całego kraju a meczyki są transmitowane. Po wzmocnieniach widać było, że nie ma za bardzo miasto ochoty pchać się na tą drugą lige na siłe. Budżet Olimpii Zambrów, poziom szkolenia młodzieży itp. doskonale odzwierciedlają aspiracje i możliwości. Poza tym, 13-14 miejsce w normalnym sezonie dawało by utrzymanie, ale ta reorganizacja wyrzuca 10 drużyn do 3-ciej ligi, a wszyscy sie tylko zgodzili na taki stan rzeczy.

  2. W odpowiedzi na post „graj zambrowiakami w 3 lidze to po roku będziesz grał nimi w 4”: prawda jest taka, że klub ma gdzieś zawodników z Zambrowa, woli przegrywać w II lidze zawodnikami z Białegostoku niż rywalizować w III/IV lidze swoimi chłopakami. „Zambrów” w szatni jest zawsze gorzej traktowany. Pomijam fakt, że obecnie na II ligę przychodzi 150 osób, a dawniej na III/IV lidze pojawiało się 200-400 osób. Przypadek? Nie sądzę. Nie poziom sportowy jest najważniejszy, ale nikt tego nie pojmie w tym mieście!

  3. Może był by już czas pograć troche bardziej chłopakami Zambrowiakami na szerszą skalę, z włączeniem wyróżniających się juniorów. Na pewno czekają na to jak na zbawienie….

  4. A moze zamiast grac juniorem starszym i mlodszym to zglosic klub do b klasy i niech sie mlodziez tam ogrywa. Awansuje do okregowki i moga tam grac. Jesli ktos sie bedzie wyroznial to dostanie szanse w seniorach w tej 3 lidze. Hmm to moze taka Legia Jagielonia itp powinny tez grac zawodnikami ze swojego miasta i grac w 3 lidze niz zawodnikami z innych miast i walczyc o ekstraklase? Jesli znajdziecie kogos za Zapolnika czy Pilatowskiego w Zambrowie to czemu nie. Watpie wogole czy po reformie w 3 lidze i nizszych Zambrowiakami gralibysmy w tej 4 lidze chociazby. A mlodziez zamiast grac z rowiesnikami niech graja w tej A klasie i zapoznaja sie z dorosla pilka. A tak wogole gdyby nie reforma 2 ligii to Ci zawodnicy z Bialego nadal by grali w 2 lidze w przyslym sezonie.

    • Sebku, dopóki była walka o utrzymanie to grał zawsze pierwszy skład. Gdy niewiadomą jest już tylko miejsce w tablei, to ja dał bym szanse wyróżniającym sie, ambitynym zawodnikom, którzy dotąd nie mieli szans na gre. Może okazało by się, że ktoś na to na prawde zasługuje?

  5. W tym sie z Toba zgodze ze teraz powinno sie sprawdzac naszych juniorow chociaz dawac jednemu w kazdym meczu te 45 minut aby pokazal co potrafi, jestem jak najbardziej za tym tylko chodzi mi tez o to ze moim zdaniem przyczyna ze na mecze w 2 lidze przychodzi mniej osob niz kilka lat temu na mecze w 3 lidze. Ktos napisal ze nawet jest tych osob o 200 mniej i osobiscie uwazam ze przyczyna tego nie jest to ze teraz graja zawodnicy z Bialego a wtedy z Zambrowa. Uwazam ze przyczyna jest to ze jak my mielismy po te 16-23 lata to zbieralismy sie z chlopakami i szlismy na mecz bo nie mielismy co robic. Nie bylo komputerow chociaz niektorzy je mieli i mimo to woleli isc obejrzec prawdziwy mecz a nie grac w fife. Teraz chlopaki po te 16 lat siedza tylko i graja w WOW-a czy tam LOL-a a jak widzimy kogos z mlodych na meczu to w wiekszosci sa to zawdonicy ktorzy graja w Olimpi w juniorach czy mlodszych kategoriach lub mlodzi ktorych tata zmusil od odejscia od komputera i pojscia z nim na mecz.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *