Derbowo i nerwowo

W 3. kolejce III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej Olimpia Zambrów przegrała u siebie w derbach byłego województwa łomżyńskiego z ŁKS 1926 Łomża 0:1 (0:1). Autorem zwycięskiego trafienia dla gości był Marcin Truszkowski.

Pierwszą akcję pod bramką rywala stworzyli goście, którzy groźnie zaatakowali już w 4. minucie po rzucie wolnym z bocznej strefy boiska. W 7. minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Tomasz Jakuszewski, a piłkę uderzoną głową przez Kamila Zapolnika złapał Rafał Rakowiecki. Chwilę później Jakuszewski uderzył obok bramki ŁKS-u. W 10. minucie stratę piłki w środku pola zanotowali zambrowianie. Będący w jej posiadaniu Marcin Truszkowski pomknął ile sił prawą stroną boiska i umieścił futbolówkę w krótkim rogu bramki strzeżonej przez Piotra Czaplińskiego. W 36. minucie Marcin Truszkowski podał przed pole karne do Łukasza Grzybowskiego, jednak ten uderzył minimalnie obok słupka. Świetną okazję do wyrównania zambrowianie stworzyli sobie w 40. minucie po akcji Pawła Olszewskiego, który popędził prawą stroną boiska i dośrodkował w obręb pola karnego. Z piłką minął się usiłujący uderzyć głową Kamil Zapolnik, a strzał Mateusza Butkiewicza po przyjęciu piłki poszybował wysoko nad bramką Rafała Rakowieckiego. Ostatnie minuty pierwszej połowy były bardzo nerwowe dla zawodników obu drużyn pomiędzy którymi dochodziło do wielu spięć.

W drugiej połowie, podobnie jak w pierwszej, oba zespoły wykazały się ogromną walecznością i zaangażowaniem w boiskowe poczynania. Drugą odsłonę również od ataków rozpoczął ŁKS, jednak podanie Roberta Cychola do Mateusza Laskowskiego skutecznie przeciął Michał Szóstko. W 51. minucie faulowany na 20 metrze był Kamil Zapolnik, a do piłki podszedł Tomasz Jakuszewski, ale jego uderzenie trafiło wprost w mur. Dwie minuty później po dośrodkowaniu Krzysztofa Zalewskiego głową obok słupka uderzał Kamil Zapolnik. Kolejną groźną akcję Olimpia stworzyła w 69. minucie, jednak w kluczowym momencie piłki nie zdołał opanować Tomasz Jakuszewski. W 86. minucie Daniel Kacprzyk zaobserwował wysuniętego z bramki Piotra Czaplińskiego i próbował zaskoczyć go uderzeniem z dystansu, jednak nie uczynił tego z dostateczną precyzją. W 88. minucie groźnie strzelał Truszkowski, a uderzoną przez niego piłkę pewnie złapał bramkarz Olimpii. W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał Tomasz Jakuszewski, który otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Chwilę później przed ostatnią szansą na zdobycie wyrównującego gola stanął zespół Olimpii, jednak zagrożenie pod bramką rywali zażegnał Łukasz Tarnowski, który wyekspediował piłkę daleko poza pole karne ŁKS-u. Chwilę później Andrzej Sobolewski zakończył spotkanie.

Wypowiedzi pomeczowe:

– Z piłkarskiego punktu widzenia był to mecz walki, „rąbania” i „siekania”. Jakichś piłkarskich elementów nie było dzisiaj za dużo. Nasz jeden błąd zadecydował, że ŁKS stworzył sytuację i ją wykorzystał. Podobnie straciliśmy bramkę w meczu w Mrągowie, a więc niestety nie wyciągamy wniosków. Szkoda, że derby nie stały na wysokim poziomie pod względem piłkarskim, ale zaangażowania, walki i nieustępliwości zawodnikom zarówno ŁKS, jak i Olimpii nie zabrakło – podsumował mecz grający trener Olimpii Krzysztof Zalewski.

– Jestem zadowolony z gry całego zespołu. Może nie wyglądało to ładnie, ale kontrolowaliśmy przez cały mecz to co się dzieje na boisku. Bardzo dobrze przesuwaliśmy się całymi liniami i z tego zespół wywiązał się znakomicie. Cały czas powtarzam, że mam zaufanie do zespołu, który wciąż się zgrywa. Wyszliśmy na mecz taką samą jedenastką jak w Kolnie. Zespół musi mieć zaufanie do trenera, nie możemy wykonywać jakichś nerwowych ruchów wtedy, gdy nam się nie układa. Jeżeli szatnia czuje, że trener jest z nimi to chyba wszystko jest w porządku. Drużynę rozlicza się z wyników, a nie z gry. Nieważny jest styl, ważne są trzy punkty i nikt tego jak graliśmy nie będzie niedługo pamiętał. My graliśmy ładnie trzy dni temu, kiedy to stworzyliśmy sobie masę sytuacji. Cieszyliśmy się, że mecz z Olimpią jest tak szybko i myślę, że ten kredyt zaufania u kibiców mamy znowu – powiedział po meczu szkoleniowiec ŁKS 1926 Łomża Sławomir Kopczewski.

Olimpia Zambrów – ŁKS 1926 Łomża 0:1 (0:1)
Bramka: Marcin Truszkowski 10′.

Olimpia: Czapliński – Olszewski, Piłatowski, Szóstko, Szczepanik – Hryszko, M. Kuczałek (65′ Poduch), Zalewski, Butkiewicz (70′ Trzaska) – Jakuszewski, Zapolnik.

ŁKS: Rakowiecki – Cychol, Urban, Tarnowski, Sulkowski – Truszkowski (90′ Karwacki), Ambrożewicz, Grzybowski, Bernatowicz (74′ Tadaj) – Mleczek (75′ Kacprzyk), Laskowski (65′ Rydzewski).

Żółte kartki: Zalewski, Jakuszewski, Butkiewicz (Olimpia) – Cychol, Urban, Sulkowski, Bernatowicz (ŁKS).

Czerwona kartka: Jakuszewski (90′, Olimpia, za drugą żółtą).

Sędzia: Andrzej Sobolewski (Augustów). Liniowi: Dariusz Szmajda, Łukasz Jutkiewicz.

Widzów: 400.

Wyniki pozostałych spotkań 3. kolejki III ligi:

  • Warmia Grajewo – Dąb Dąbrowa Białostocka 2:0
  • Olimpia 2004 Elbląg – Wissa Szczuczyn 0:0
  • Start Działdowo – Granica Kętrzyn 1:2
  • Sokół Ostróda – Huragan Morąg 0:1
  • Orzeł Kolno – Motor Lubawa 1:4
  • Płomień Ełk – MKS Korsze 6:0
  • Tur Bielsk Podlaski – Mrągowia Mrągowo 1:3

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *