Każdy wierny kibic to powie, trzecia liga musi zostać w Zambrowie

Dziś przedstawiamy kolejny klub z tak bliskiego autorowi cyklu, Podlasia. Trzeba przyznać, że niełatwo jest namówić przedstawicieli drużyn piłkarskich z tego regionu na rozmowę…To jednak temat na oddzielną historię. W Zambrowie, po pewnych perypetiach znalazły się osoby, którym dobro miejscowej Olimpii leży na sercu i z chęcią udzieliły nam informacji, rozumiejąc, że ich zespół, jako jeden z nielicznych w regionie trzecioligowców, powinien zostać przybliżony szerszemu gronu kibiców.

Olimpia Zambrów w obecnym sezonie po rundzie jesiennej  zajmuje 10 miejsce i z pewnością czeka ją trudna walka o zachowanie trzecioligowego bytu. Przewaga nad strefą spadkową to zaledwie 5 punktów…O tym jednak w dalszej części.

Zambrowski klub to nie tylko dzień dzisiejszy i rozgrywki 3 ligi. Jego historię przybliżyli nam: Zbigniew Stańczyk (na zdjęciu po lewej), obecnie pełniący funkcję dyrektora Zambrowskiego Klubu Sportowego „Olimpia”. Były zawodnik, określany jako „legenda” w Zambrowie, najlepszy strzelec w historii klubu, który podczas kariery piłkarskiej zdobywał po 40 goli w sezonie oraz Zbigniew Dowlaszewicz, kopalnia wiedzy o swojej ukochanej drużynie. Wielbiciel statystyk, który zbudzony o północy, przytoczy skład w jakim Olimpia występowała w roku 1970. Należy dodać, że Zbigniew Dowlaszewicz redaguje również profil „ZKS Zambrów – Od Włókniarza do Olimpii”.

O zambrowskiej piłce nożnej można przeczytać już w okresie międzywojennym, a to za sprawą spotkań rozgrywanych przez drużynę złożoną z żołnierzy 71 pułku piechoty stacjonującego w Zambrowie. W lutym 1953 roku powstało koło sportowe Zrzeszenia Sportowego „Włókniarz” przy nowo powstającym kombinacie bawełnianym w Zambrowie. Po dwóch latach, tj. w 1955 roku ZS „Włókniarz” Zambrów przystąpił do regularnych rozgrywek piłki nożnej, w B-Klasie Białostockiego Okręgu Piłki Nożnej. Już po pierwszym sezonie zdobył awans do A-Klasy. W kolejnym sezonie do rozgrywek B-Klasy przystąpił inny zambrowski zespół – ZS „Start”, lecz on już nie osiągnął takiego sukcesu jak ZS „Włókniarz”, który z kolei już po roku działalności (1956 r.) oprócz awansu doszedł aż do samego finału Okręgowego Pucharu Polski, gdzie uległ renomowanej Gwardii Białystok 2:6. W następnym roku (1957) do rozgrywek A-Klasy Białostockiego Okręgu Piłki Nożnej przystąpił już Zambrowski Klub Sportowy (w skrócie ZKS), który powstał z połączenia zespołów ww. zrzeszeń sportowych tj. Włókniarza i Startu. Pod taką nazwą zambrowscy zawodnicy występowali aż do sezonu 1975/76, kiedy to podczas trwania rundy wiosennej, w maju 1976 roku w miejsce ZKS powołano Międzyzakładowy Klub Sportowy „Olimpia”.

 

Obecny sezon jest już 65-tym rozgrywanym w całej historii klubu. Największe osiągnięcia to dwukrotne zajęcie 14-tego miejsca w centralnej II lidze w sezonach 2013/14 (dwie grupy) i 2015/16 (jedna grupa), a także dojście do 1/16 rozgrywek Pucharu Polski w sezonie 2016/17, w których „Olimpia” odpadła z późniejszym triumfatorem – Arką Gdynia, przegrywając 0:1 po rzucie karnym podyktowanym w przedłużonym czasie gry.

Jeśli chodzi o zawodników to można powiedzieć, że każda dekada miała swoich boiskowych idoli. Podzieliłbym to również na trzy takie okresy. Na początku byli to zawodnicy, których desygnowano do pracy w zambrowskim kombinacie bawełnianym z innych miejscowości z całego kraju. Późniejszy okres to praktycznie gra miejscowych zawodników, a już czas II-ligowego bytu do chwili obecnej to okres tylko śladowych występów miejscowych zawodników pośród „armii zaciężnej”- mówi Zbigniew Dowlaszewicz.

Na obecny status klubu zapracowała cała masa zawodników. To, że akurat zambrowski zespół gra obecnie w trzeciej lidze to zasługa tych wszystkich piłkarzy, trenerów i działaczy od chwili powstania klubu. Nie byłoby wcześniej również gry zambrowskiej Olimpii na drugoligowym froncie gdyby nie poprzedziły tego wcześniejsze awanse. Nie sposób wymienić całej rzeszy najbardziej wybijających się zawodników z tych 65 sezonów gry. Przez zambrowski klub „przewinęło” się bardzo wielu znaczących zawodników, którzy pograli w nim jedną rundę, bądź dwie i odchodzili do innych klubów.  Obecnie występujący piłkarze także pracują na to, by w statystykach ich nazwisko nie zostało pominięte. Warto również zaznaczyć, że z byłych piłkarzy zambrowskiej Olimpii Fabian Piasecki oraz Kamil Zapolnik szturmują obecnie bramki przeciwników w ekstraklasowych zespołach Górnika Zabrze i Miedzi Legnica- dodaje.

***

Podlaskie kluby borykają się często z problemami finansowymi, często docierają informacje o braku boisk do treningu, szczególnie w okresie zimowym.  Zapytany o sytuację klubu z punktu wieloletniego kibica  Zbigniew Dowlaszewicz mówi:

Prawdę powiedziawszy to nie chciałbym wkraczać w kompetencje klubu. Żeby oceniać ich działanie to trzeba byłoby znać sytuację klubu w każdym momencie. U nas w ostatnim czasie było nieco zawirowań, nawet związanych z przejęciem klubu przez spółkę z Warszawy. Ale o tym to powinni bardziej wypowiedzieć się pracownicy klubu Olimpia.

Oddajmy zatem głos dyrektorowi Zbigniewowi Stańczykowi.

Obecnie sytuacja w klubie jest stabilna, wynagrodzenia dla zawodników wypłacane są terminowo, bez opóźnień. Głównym sponsorem  jest Urząd Miasta, który wspiera klub od wielu lat poprzez dotacje. Ponadto wspierają nas takie firmy jak: Ervigo, Mlekovita, Prefbet, Pieer, Mackiewicz, Zorza, Bank Spółdzielczy, ZPK Rupińscy, Fenikschemia oraz wiele innych. Środki pozyskiwane w obecnej formie wystarczają na bieżącą działalność klubu. Prezes wraz z zarządem zajmują się pozyskiwaniem sponsorów, którym udostępniamy miejsca reklamowe na obiektach sportowych, wydawnictwach, biletach oraz rolapach.

Jak obecnie przedstawia się baza treningowa klubu? Jak wygląda w odniesieniu do innych klubów w Waszej grupie 3 ligi?

Bazą treningową naszego klubu jest boisko główne z naturalną nawierzchnią oraz boisko ze sztuczną nawierzchnią, które służy do treningów głównie w porze jesienno-zimowej. Brakuje jedynie nam boiska treningowego z naturalną nawierzchnią. Na tle innych klubów baza treningowa naszego klubu wygląda zadowalająco.

Proszę powiedzieć czy łatwo przyciągnąć młodych chłopaków do klubu, aby akurat tutaj stawiali pierwsze, futbolowe kroki. Ile macie drużyn i w jakich kategoriach wiekowych?

Przyciągnięcie młodzieży do treningów nie jest łatwe, gdyż w naszym mieście istnieje wiele innych sekcji sportowych, do których uczęszcza wiele młodzieży. Pomimo tego, w naszym klubie trenuje ok. 300 zawodników w 8 kategoriach młodzieżowych tj. junior starszy, młodzik, trampkarz, dwie drużyny orlik, dwie drużyny żak oraz grupa naborowa. Trenowani są oni przez szkoleniowców z uprawnieniami wymaganymi przez PZPN.

Z tego co wiem i sam pamiętam, Zambrów znany był z zagorzałych kibiców, czy wciąż wygląda to podobnie? Jak wygląda frekwencja na meczach?

Frekwencja na meczach piłkarskich waha się w granicach ok. 300 widzów, co w porównaniu z innymi klubami występującymi na tym samym szczeblu rozgrywkowym jest na podobnym poziomie. W ubiegłym roku reaktywował się fanklub kibiców, żywiołowo dopingujących drużynę seniorów. Grupa ta liczy ok. 40-50 osób.

W tym miejscu nasuwa się pytanie: Jakie działania przedsięwziąć, aby zwiększyć nie tylko frekwencję, ale i zainteresowanie klubem w szerszym zakresie? Ciekawą tezę ma na ten temat Zbigniew Dowlaszewicz.

Jak sięgnę pamięcią jeszcze do lat 60-tych ubiegłego stulecia, w których to latach co prawda dopiero wzrastałem i o których to tylko mogłem poczytać w gazetach, to ciągle w naszym regionie wałkowało się temat skupienia najlepszych piłkarzy z województwa w jednym klubie, z myślą wywalczenia awansu i grania o najwyższe cele. Próbowano wtedy takim priorytetowym klubem zrobić Gwardię Białystok, następnie Włókniarza Białystok, czy nawet w pewnym czasie i Mazur Ełk zaczął mieć takie skłonności. Udało się dopiero Jagiellonii Białystok, po pamiętnych dla mnie, z poziomu kibica, meczach barażowych z Wisłą Tczew, Wisłą Płock i Gwardią Olsztyn, kiedy to w 1975 r. białostocki zespół awansował na drugi poziom rozgrywkowy. Grając w niższych klasach rozgrywkowych nie zdobywa się rozgłosu. Cieszy fakt, że obecnie zambrowska Olimpia jest nadal trzecią siłą w województwie podlaskim, po ekstraklasowej Jagiellonii i pierwszoligowych Wigrach Suwałki. Ale by zainteresowanie kibiców klubem ciągle rosło to musi w nim występować jak najwięcej wychowanków. Dlatego pocieszającym jest fakt szkolenia na miejscu grup młodzieżowych w różnych rocznikach. Wiadomo, że nie obędzie się bez zaciągów z zewnątrz, ponieważ ta wdrażana do gry seniorskiej młodzież musi mieć także partnerów na boisku, od których będzie mogła uczyć się profesjonalnego piłkarskiego rzemiosła. Im wyższy poziom wyszkolenia, tym lepsza gra zespołu, a co za tym idzie to i osiągane wyniki. Nie od dziś wiadomo, że piłka nożna jest najlepszą promocją dla miasta, a nawet regionu. Jestem kontent, że w naszym mieście ten temat jest od lat rozumiany przez radnych. A to zapewne za sprawą burmistrza miasta, Kazimierza Dąbrowskiego, który od kilkudziesięciu lat jest związany z klubem i umie ich uświadomić o promocyjnej wadze futbolu. Był zawodnikiem, szkoleniowcem i działaczem naszego klubu. Człowiek ot tak sobie nie pozbywa się pewnych sentymentów. A jak już pojawiają się boiskowe zwycięstwa to wtedy i o kibiców już nie trzeba tak usilnie zabiegać, sami przyjdą.

***

Dorobek punktowy zambrowian w rundzie jesiennej z pewnością nie zadowolił ani władz klubu ani też sympatyków zespołu. Zaledwie 5 zwycięstw oraz 7 remisów złożyło się na 22 punkty, które nie zapewniają spokoju przed wiosenną batalią. Dyrektor klubu poproszony o ocenę tego co zaprezentował zespół jesienią, mówi:

Miniona runda obecnego sezonu była przeciętna i przyniosła nie zadowalające wyniki. Po obecnej kadrze zespołu Zarząd, główni sponsorzy oraz kibice spodziewali się znacznie więcej czyli lepszej gry, a co za tym idzie większej ilości punktów i wyższego miejsca w tabeli.

Po zakończeniu rozgrywek nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca pierwszej drużyny. Tomasz Kulhawik podpisał umowę z klubem, zastępując Kamila Jackiewicza. Przed trenerem Kulhawikiem ciężkie zadanie, którym jest utrzymanie w 3 lidze. W sztabie szkoleniowym pracują też Andrzej Bart – trener bramkarzy oraz Jarosław Sienicki – fizjoterapeuta.

Obecny trener Tomasz Kulhawik( na zdjęciu) w przeszłości jako zawodnik występował w Jagiellonii Białystok, Sparcie Szepietowo, Olimpii Zambrów, ŁKS Łomża, Turze Bielsk Podlaski, Warmii Grajewo, MKS Mielnik i Dąb Dabrowa Białostocka.

Jako trener był asystentem Michała Probierza w Jagiellonii, a następnie prowadził grupy młodzieżowe, także w Jagiellonii. Na początku tego sezonu objął pierwszy zespół KP Wasilków, a obecnie od początku tego roku jest szkoleniowcem Olimpii Zambrów– mówi Zbigniew Stańczyk.

Wydaje się, że w miarę stabilna sytuacja finansowa plus doświadczenie nowego szkoleniowca powinny przynieść sukces jakim będzie zachowanie statusu trzecioligowca na następny sezon. Czy jednak Olimpii nie stać na więcej? Mówimy tu o powrocie na boiska 2 ligi. A może obecny poziom rozgrywek to szczyt możliwości…O przeanalizowanie tego tematu poprosiliśmy Zbigniewa Dowlaszewicza.

Muszę przyznać, że od młodzieńczych lat, od kiedy zacząłem pasjonować się zambrowską piłką, nie przypuszczałem, iż mój ukochany klub kiedykolwiek będzie występował na szczeblu krajowym. Zawsze żyłem w przekonaniu, że z naszego zespołu mogą wybić się tylko poszczególne jednostki. Cieszyło to, że mieliśmy takich wychowanków, o których było głośno w kraju, a nawet za granicą. Mieliśmy swojego Krzyśka Łągiewkę, wicemistrza Europy U-16 z 1999 r., który grał nawet w najwyższych klasach rozgrywkowych Łotwy (dwukrotnie zdobywając mistrzostwo), Rosji i Polski, nawet ocierając się o seniorską reprezentację Polski, do której dostał powołanie w 2006 r., czy też Sławka Głębockiego, gdzie mogliśmy śledzić jego dalsze poczynania w grze w barwach Jagiellonii Białystok na najwyższym krajowym poziomie i reprezentacji Polski U-18. Ale to były jednostki, które wybiły się ponad regionalny czy makroregionalny poziom. Dla mnie to było ogromne zaskoczenie jak zambrowska Olimpia trzykrotnie zdobywała awans do krajowej II ligi. Zambrowscy fani doskonale pamiętają, że za pierwszym razem nie udało się nam „liznąć” tej II ligi ale dwa kolejne awanse już zostały „skonsumowane”.  Nie mieliśmy też za pierwszym razem farta ponieważ akurat trafiliśmy na sezon reorganizacji II ligi, gdy z 18-tu zespołów drugoligowy byt gwarantowało zajęcie któregoś z ośmiu pierwszych miejsc. Organizacyjnie obecna piłka bardzo różni się od tej sprzed dziesięcioleci. Obecnie nie wystarczy zdobyć awans na boisku. Trzeba spełnić ogrom punktów, by uzyskać licencję do gry na wyższym poziomie, trzeba mieć odpowiednie zaplecze infrastrukturalne, a także nadzwyczaj prężne zarządzanie, które będzie w stanie zapewnić sfinansowanie takiego przedsięwzięcia. Na pewno ostatnie występy Olimpii na szczeblu drugiej ligi mocno rozbudziły apetyty kibiców, jednak by obecnie wejść do II ligi i w niej pozostać to musi sprzęgnąć się wiele osób w konstruktywnym i przemyślanym działaniu, tak w sferze działaczy, jak i ekipie zawodniczo-szkoleniowej. Nie może być tam miejsca dla osób przypadkowych, tj. figurantów bądź laików.

Śledzi pan podlaski futbol od kilkudziesięciu lat. Czy namówię pana do udzielenia odpowiedzi na pytanie: Dlaczego poziom piłki nożnej w regionie jest taki jaki jest…czyli po prostu słaby? Próbowałem skłonić do rozwinięcia tego tematu kilka osób, ale niestety…panuje dziwna zmowa milczenia.

Pan Zbigniew po chwili namysłu mówi:

Minęły te lata, gdy zawodnicy zmieniali kluby tylko w obrębie naszego województwa. Były co prawda przypadki, że jakiś zawodnik odszedł gdzieś dalej, ale to były tylko śladowe epizody. Obecnie ilość kilometrów pomiędzy miejscowościami nie gra roli. Kiedyś gra zambrowskiego piłkarza np. w Białymstoku wiązała się ze zmianą miejsca zamieszkania, a obecnie to pół godziny jazdy. samochodem, w którego posiadaniu są zawodnicy. Wybijający się futboliści odchodzą z klubów naszego województwa do gry w innych, bo ze zrozumiałych względów chcą grać w wyższych klasach rozgrywkowych, a nasz region ma tylko dwa takie zespoły na szczeblu krajowym. Ruszają więc w poszukiwaniu szczęścia w inne zakątki kraju, a nawet za granicę. Przecież wartość zespołów zależy od wartości zawodników, a najlepsi przecież stąd emigrują. Dlatego aby pozostawali w regionie to wyznacznikiem powinna być chęć zdobycia awansów do wyższych klas rozgrywkowych przez jak największą ilość klubów z naszego obszaru. Ale na osiągniecie tego celu składa się jednak ogrom ogniw, mocno ze sobą połączonych. Cieszy to, że w regionie powstaje coraz więcej szkółek piłkarskich skupiających coraz lepszych szkoleniowców, doskonalących umiejętności gry młodych adeptów. Ale jest też inna strona medalu. Coraz mniej młodzieży pojawia się na obiektach sportowych. Jest to na pewno wina ogólnie dostępnej technologii elektronicznej, gdzie młodzież bardziej woli posiedzieć przy komputerach niż udzielać się sprawnościowo podczas wychowania fizycznego.  Innym z kolei aspektem zmniejszenia ilości zawodników w piłce nożnej jest pojawienie się na niwie sportowej zrzeszeń o większej różnorodności dyscyplin sportowych. Z jednej strony młodzież ma możliwość występowania w dyscyplinie, w której ma większe predyspozycje, ale tym samym piłka nożna odchodzi na drugi plan. Och, gdzie te czasy, że już jak tylko wychodziło się z klasy po ostatniej lekcji to szło się najpierw na boisko szkolne celem pokopania piłki, a potem jeszcze do późnej pory, dopóki można było tylko dostrzec piłkę, była poprawka na podwórku. Obecnie podwórka przyblokowe wymarły. Nie ma już tego gwaru co kiedyś.

Do tak sformułowanej wypowiedzi, z pewnością dodać można by było jeszcze kilka aspektów, które nie pozwalają, aby drużyny z Podlasia takie jak Olimpia Zambrów, zagościły na stałe na szczeblu  co najmniej 2- ligowym. Wiele powinno się zmienić wtedy, gdy wreszcie zrozumiemy, że ludzie z tzw. „kosmosu”, mający zerowe pojęcie o futbolu, zostaną zastąpieni osobami z kompetencjami, choćby byłymi piłkarzami, związanymi emocjonalnie z regionem.

W Zambrowie , co widać na przykładzie obu panów Zbigniewów,  działają  ludzie, którym dobro klubu mocno leży na sercu. Zapytani o wytypowanie najlepszej jedenastki w historii klubu wstrzymują się, ale zgodnym chórem podkreślają jedno:

Gdyby trzeba było głosować na trenera wszechczasów naszego klubu to jest nim Krzysztof Zalewski. Na pewno w klasyfikowaniu trudno jest przymierzać osoby z różnych okresów, każdy z nich działał w innych warunkach, nie tylko sportowych, ale i politycznych, finansowych, infrastrukturalnych, kadrowych czy sprzętowych. Do wszystkich tych okoliczności trzeba było umieć dostosować się, być niezwykle elastyczną osobowością. Jednak to właśnie Krzysztof Zalewski doprowadził nasz zambrowski klub do największych sukcesów i będąc nawet grającym trenerem umiał wpłynąć na zawodników, odpowiednio ich motywując i wpajając w nich wiarę oraz chęć do wyjścia na boisko z myślą o zwycięstwie, nie zważając na to kto jest przeciwnikiem.

***

Dyrektor Stańczyk już na koniec z ogromną pewnością siebie, ale i nadzieją, mówi o planach na przyszłość:

Chcemy poprawić znacząco miejsce w tabeli i w miarę możliwości w najbliższym czasie powalczyć o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Chcielibyśmy wprowadzić jak najwięcej wychowanków naszego klubu do kadry pierwszego zespołu…

Teraz przed zespołem ciężki okres przygotowawczy, o którym w miarę możliwości będziemy informować. Cel na rundę, to walka o spokojny byt i zapewnienie sobie jak najszybciej takiej przewagi punktowej, która pozwoli bez wielkich obaw spoglądać na drużyny z dołu tabeli. Wobec bardzo ciężkiej sytuacji pozostałych podlaskich trzecioligowców, kibice w regionie będą z pewnością baczniej przyglądać się wynikom zambrowskiej Olimpii.

***

Z tego miejsca serdecznie dziękuję dyrektorowi klubu Zbigniewowi Stańczykowi i panu Dowlaszewiczowi za udzielenie informacji i w pełni profesjonalne podejście do współpracy. Klika podlaskich i nie tylko klubów, powinno zasięgnąć rady u wyżej wymienionych, w jaki sposób przedstawić swoją drużynę w mediach.

Zdjęcia archiwalne udostępnił nam pan Zbigniew Dowlaszewicz, pozostałe pochodzą z oficjalnej strony Olimpii Zambrów.

Grzegorz Sawicki

pierwotne miejsce publikacji: www.futbol.pl

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *