Konferencja po meczu dwóch Olimpii [wideo]

oz-oe_konferencja_news

Prezentujemy wypowiedzi szkoleniowców obu zespołów po meczu ligowym pomiędzy Olimpią Zambrów a Olimpią Elbląg.

Adam Boros (trener Olimpii Elbląg): – Dzisiejszy mecz był z tytułu, popularnie nazywając, meczem o sześć punktów. Przeciwnik trudny. Zawsze tutaj w Zambrowie gra się ciężko. Przeciwnik był nastawiony ofensywnie. Nam się ten mecz ułożył w sposób idealny, szybko zdobyliśmy bramkę, w miarę kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń. Myślę, że wyszliśmy na drugą połowę troszeczkę nieskoncentrowani i przeciwnik rozgrywał piłkę zbyt blisko naszej bramki, efektem czego była jedna sytuacja, którą bramkarz obronił oraz oczywiście sytuacja, w której bramkarz faulował i sędzia podyktował rzut karny. Na pewno cieszy nas bardzo mocno to, że wygraliśmy pierwszy mecz na wiosnę, ale mnie jeszcze bardziej cieszy, że w dzisiejszym meczu zobaczyłem zespół, który potrafi walczyć jeden za drugiego, zostawił tu mnóstwo zdrowia, mnóstwo ambicji. Do tego oczywiście mieliśmy odrobinę szczęścia, chociaż mieliśmy też swoje sytuacje. Jak to w sporcie bywa nie wszystko się wykorzystuje, nieraz tego szczęścia zabraknie, nieraz zabraknie umiejętności. Dzisiaj nam się powiodło i myślę z perspektywy swojej i naszego zespołu, że to będzie początek zarówno tego, aby zespół nabrał pewności siebie, zaczął punktować w sposób bardziej zdecydowany i przekonywujący, jak również żeby zaczął grać w taki sposób, jakiego oczekujemy. Myślę, że również ważna dla nas tutaj była dyspozycja poszczególnych zawodników, po której widać było, że już czują się dużo lepiej. Tego nam było potrzeba. Cóż, przykro mi, że wywozimy punkty z Zambrowa, ale życzę trenerowi a zarazem koledze, żeby punktował od dzisiaj w każdym meczu.

Krzysztof Zalewski (trener Olimpii Zambrów): – Gratuluję trenerowi zwycięstwa, trzech punktów. Ciężko nam będzie w tej lidze, jeżeli co drugi mecz, co dwa tygodnie, będziemy zaczynać spotkania od 0:1, bo tak to trzeba nazwać. Ciężko jest wygrywać spotkania strzelając bramki, jak nie wykorzystuje się takich sytuacji jak rzut karny czy sytuacje sam na sam Zapolnika i Grzybowskiego. Grając już 11 na 10 właśnie zabrakło spokoju, zabrakło chłodnej głowy, rozegrania i rozbicia tego muru, bo było wiadomo, że Olimpia będzie za wszelką cenę broniła się całym zespołem. Graliśmy później z przewagą. Graliśmy słabiej niż 11 na 11. Problem myślę jest głównie w głowach tych chłopaków, bo potrafią grać, potrafią stwarzać sytuacje, a też czasami, jak się zablokują to mają jakiś problem. Trudno, przegraliśmy, ale trzeba koniecznie już za tydzień odrobić te stracone trzy punkty.

Zapis wideo konferencji (HD):

Skomentuj artykuł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *