Nerwowo, ale bezbramkowo

Po nerwowym i obfitującym w wiele fauli spotkaniu Olimpia Zambrów bezbramkowo zremisowała na własnym obiekcie z Orlętami Radzyń Podlaski. Zdjęcia z meczu można obejrzeć klikając tutaj.

Pierwszy strzał na bramkę gości w 3. minucie oddał sprzed pola karnego Łukasz Grzybowski, jednak piłkę na rzut rożny zdołał sparować golkiper Orląt. Następne minuty gry byłyby niezbyt interesujące, gdyby nie gorąca atmosfera na boisku, gdzie od ostrych fauli nie stroniły obie drużyny. W 22. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się powracający do zespołu Olimpii Bartłomiej Dołubizna, jednak i z tym strzałem poradził sobie bramkarz rywali. Minutę później po dośrodkowaniu z prawej strony boiska głową uderzał pozyskany z Włókniarza Białystok Michał Poduch, ale futbolówka minęła światło bramki. Po chwili do głosu doszli piłkarze Orląt, którzy skonstruowali groźną akcję, jednak w kluczowym momencie w polu karnym z piłką minął się Andrzej Danielak. W 27. minucie rzut wolny z 18 metrów na wprost od bramki Olimpii egzekwował Rafał Borysiuk, a skutecznie interweniował Mateusz Konopka zbijając piłkę na korner. Po kolejnej akcji przeprowadzonej przez zespół Orląt niebezpieczeństwo zażegnał Paweł Olszewski. W 36. minucie dynamiczną dwójkową akcję przeprowadził duet Poduch – Grzybowski. Niestety uderzenie Łukasza Grzybowskiego z prawej strony pola karnego okazało się minimalnie niecelne. Sześć minut później po kolejnym faulu nerwy puściły zawodnikom obu drużyn. Doszło do ostrej wymiany zdań i intensywnych przepychanek z udziałem praktycznie wszystkich zawodników obu drużyn. Na szczęście sytuację udało się opanować i po chwili, gdy emocje już opadły, można było kontynuować grę.

Drugą połowę znakomicie rozpocząć mógł Tomasz Jaworowski, który zamiast zdecydować się na strzał z linii pola karnego szukał podania na lewą stronę, które zakończyło się stratą. W 56. minucie zbyt lekko z dystansu uderzył Damian Kuczałek, którego strzał bez kłopotów obronił Krzysztof Stężała. Zaskakujące uderzenie w 59. minucie oddał z 11 metrów Andrzej Danielak, ale piłka przeleciała nad poprzeczką zambrowskiej bramki. Minutę później najlepszą sytuację w meczu stworzyli sobie piłkarze Orląt Radzyń Podlaski. W sytuacji sam na sam z Mateuszem Konopką znalazł się Łukasz Kępa, który trafił w słupek. W 66. minucie na bramkę Olimpii uderzał Jurij Mychalczuk, ale spudłował. Po dwóch minutach dobrą akcję, w której zabrakło zdecydowania w kluczowym momencie przeprowadzili podopieczni Krzysztofa Zalewskiego. W 79. minucie przed klarowną okazją do zdobycia bramki stanął Łukasz Trzaska, jednak jego uderzenie z 15 metrów zmierzało wprost w bramkarza rywali. W końcówce adresata w polu karnym Orląt nie znalazło groźne dośrodkowanie z prawej strony wzdłuż linii bramkowej.

Olimpia Zambrów – Orlęta Radzyń Podlaski 0:0

Olimpia: Konopka (46′ Czapliński) – Olszewski (75′ Sawicki), Jóźwiak, Piłatowski, Szczepanik – Hryszko (46′ Trzaska), Butkiewicz (73′ zawodnik testowany), M. Kuczałek (46′ D. Kuczałek), Dołubizna (46′ Zalewski) – Poduch (75′ Grzybowski), Grzybowski (46′ Jaworowski).

Orlęta: Stężała – Leszkiewicz (55′ Krośko), Nowik, Zarzecki, Kuśmirek, Borysiuk, Struk (46′ Zmorzyński), Pliszka (57′ zawodnik testowany), Kępa (66′ Mirończuk), Danielak (66′ Struski), Mychalczuk (73′ Mitura).

Widzów: 50.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *