Olimpia awansowała do 1/16 Pucharu Polski! (foto)

Olimpia Zambrów pokonała dziś na własnym obiekcie pierwszoligowy GKS Tychy 2:1 w I rundzie Pucharu Polski. Tym samym zambrowska drużyna zagra w 1/16 tych rozgrywek, gdzie do walki włączone już będą kluby z Ekstraklasy.

Obraz gry w pierwszej połowie z pewnością mógł nieco zaskoczyć zgromadzonych na Stadionie Miejskim w Zambrowie kibiców, bowiem bardziej poukładaną drużyną była Olimpia, która starała się kontrolować przebieg gry. Zambrowianie wykorzystali swoją przewagę w posiadaniu piłki i już w 12. minucie zdobyli pierwszego gola. W tej sytuacji pierwszy strzał w wykonaniu Daniela Michałowskiego zablokował jeden z zawodników GKS-u, jednak przy dobitce Sebastiana Szerszenia piłka znalazła drogę do siatki. Zawodnicy z Tych również mieli swoje okazje do zdobycia bramki. Szczególnie groźna była sytuacja z 41. minuty, kiedy po dośrodkowaniu w pole karne w wybornej sytuacji znalazł się Tomasz Boczek, jednak jego strzał głową z najbliższej odległości instynktownie na rzut rożny wybił bramkarz Olimpii Maciej Humerski. Ostatecznie piłkarze schodzili do szatni przy wyniku 1:0 dla gospodarzy.

Pierwsze dwadzieścia minut drugiej połowy wyglądało podobnie, jak cała pierwsza część gry. To Olimpia starała się nadawać tempo grze i była częściej przy futbolówce, niż pierwszoligowiec. Dobrą sytuację do zdobycia swojej drugiej bramki w 57. minucie miał Sebastian Szerszeń, jednak piłka po jego strzale nad wychodzącym bramkarzem wylądowała na siatce tuż za poprzeczką bramki. Goście próbowali odpowiedzieć już minutę później strzałem z dystansu, ale piłkę pewnie wyłapał dobrze dysponowany tego dnia Humerski. Z biegiem czasu do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić goście, którzy dopięli swego w 71. minucie zdobywając bramkę wyrównującą. Jej autorem był Mateusz Mączyński. Piłka po jego strzale odbiła się co prawda od rękawic Humerskiego, ale ostatecznie wylądowała w siatce. Sporo szczęścia Olimpia miała sześć minut później, kiedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Jakub Świerczok. Jego strzał powędrował na szczęście obok lewego okienka bramki Olimpii. W 88. minucie swoją okazję miał także Przemysław Jastrzębski, ale jego strzał pewnie wybronił Paweł Florek. Kiedy wszyscy myślami byli już przy dogrywce, w doliczonym czasie gry bramkę na wagę awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski zdobył strzałem głową po dośrodkowaniu z prawej strony Bartosz Biel.

Sensacja stała się więc faktem. Olimpia Zambrów pokonała w I rundzie Pucharu Polski na własnym obiekcie pierwszoligowy GKS Tychy i awansowała do 1/16 tych rozgrywek. To z pewnością ogromny sukces, biorąc pod uwagę ostatnie zmiany organizacyjne i kadrowe w klubie.

– „Dla nas zwycięstwo w 90 minucie było zbawienne, bo mieliśmy na ławce praktycznie tylko dwóch juniorów, którzy mogliby wejść w dogrywce. Z tego się cieszymy, że udało nam się w taki sposób wygrać. Mimo wszystko wydaje mi się, że jest to zwycięstwo zasłużone, bo my mieliśmy lepsze sytuacje.” – mówił po meczu trener Olimpii Zambrów Zbigniew Kaczmarek.

Losowanie 1/16, 1/8 oraz 1/4 finału odbędzie się 25 lipca o godz. 13:00 na stadionie PGE Narodowy w Warszawie. Mecze 1/16 finału zostaną rozegrane 10 sierpnia. Warto zaznaczyć, że od następnej rundy w walkę o puchar włączają się także drużyny z Ekstraklasy. Nie wykluczone zatem, że do Zambrowa zawita któraś z ekip występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju. Wszystko okaże się już w najbliższy poniedziałek.

Olimpia Zambrów – GKS Tychy 2:1
12′ Sebastian Szerszeń, 91′ Bartosz Biel – 71′ Mateusz Mączyński

Olimpia wystąpiła w składzie: Maciej Humerski – Marcin Byszewski, Łukasz Grzybowski (46′ Przemysław Jastrzębski), Łukasz Piłatowski, Hubert Kotus – Karol Buzun, Michał Kuczałek, Bartosz Osoliński, Daniel Michałowski, Bartosz Biel – Sebastian Szerszeń

GKS Tychy wystąpiły w składzie: Paweł Florek – Mateusz Grzybek (46′ Jakub Kowalski), Tomasz Boczek, Seweryn Gancarczyk, Tomasz Górkiewicz – Mateusz Mączyński (87′ Bartosz Rutkowski), Mateusz Bukowiec, Mariusz Zganiacz (46′ Stepan Hirśkyj), Łukasz Grzeszczyk, Marcin Radzewicz – Jakub Świerczok

Żółte kartki: Biel, Kotus, Michałowski – Zganiacz, Hirśkyj, Górkiewicz

Sędzia: Sebastian Załęski (Ostrołęka)