Olimpia górą w derbach

Olimpia Zambrów w derbach byłego województwa łomżyńskiego i meczu „na szczycie” 5. kolejki III ligi pokonała na własnym obiekcie ŁKS 1926 Łomża 2:0 (0:0).

Od początku meczu optyczną przewagę posiadała Olimpia, która nieustannie szukała sytuacji podbramkowych i okazji do objęcia prowadzenia. Pierwszy strzał na bramkę ŁKS-u w 17. minucie oddał Michał Steć, jednak skutecznie interweniował Przemysław Masłowski. Cztery minuty później ponownie uderzał Steć, jednak golkiper ŁKS-u sparował uderzoną z rzutu wolnego futbolówkę na rzut rożny. W 34. minucie Paweł Olszewski wypuścił Stecia, który przegrał w nierównym pojedynku biegowym z bramkarzem rywali. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy nadal utrzymywała się przewaga zambrowian, którzy byli zdeterminowali, aby umieścić piłkę w bramce ŁKS-u. W 45. minucie na bramkę podopiecznych Mirosława Dymka z dystansu uderzał Mateusz Butkiewicz, ale piłka przeleciała tuż obok słupka.

Po gwizdku rozpoczynającym drugą odsłonę można było odnieść wrażenie, iż teraz ŁKS będzie „rozdawał karty”, jednak już po chwili wątpliwości rozwiali piłkarze zambrowskiej Olimpii. W 51. minucie akcja tercetu Butkiewicz-Dzierzgowski-Grzybowski zaowocowała golem dla gospodarzy. Piłkę od Butkiewicza otrzymał Tomasz Dzierzgowski, który pomknął lewą flanką, minął zdezorientowanego obrońcę i wrzucił wprost na głowę Łukasza Grzybowskiego, który bez kłopotów pokonał bramkarza. W 70. minucie nieprzyjemny strzał Butkiewicza obronił Masłowski, który wybił piłkę na korner. Po stałym fragmencie gry piłka znalazła się pod nogami Łukasza Piłatowskiego, a ten uderzył w długi róg i podwyższył na 2:0. Od tego momentu gra wyglądała zdecydowanie mniej ciekawie. Dużo fauli i spięć nie było efektem ambicji zawodników obu drużyn, a raczej bezradności piłkarzy Łomżyńskiego Klubu Sportowego. W 79. minucie Olimpia miała okazję na podwyższenie rezultatu, jednak zwycięsko z tego pojedynku wyszedł bramkarz z Łomży.

Wypowiedzi pomeczowe:

Krzysztof Zalewski (trener Olimpii Zambrów): Bardzo cieszymy się z wywalczonego zwycięstwa. Mecz był bardzo zacięty, wyrównany. Widać było, że obie drużyny miały do siebie sporo respektu. Klarownych sytuacji do zdobycia bramki nie było za dużo, jednak w tym wyrównanym meczu to my stworzyliśmy lepsze sytuacje bramkowe, które wykorzystaliśmy i właśnie temu zawdzięczamy zdobycie 3 punktów.

Mirosław Dymek (trener ŁKS 1926 Łomża): Pierwsza połowa była wyrównana z niewielką ilością sytuacji zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Druga połowa bardzo dobrze rozpoczęła się dla Zambrowa. Szybka zdobyta bramka, na którą nie potrafiliśmy odpowiedzieć praktycznie żadną akcją. Przeciwnik dorzucił jeszcze jednego gola i próbowaliśmy jeszcze coś zwojować, ale się nie udało. Pierwsza porażka w lidze od ponad roku bardzo boli. Mistrz III ligi z poprzedniego sezonu pokonał dzisiaj mistrza IV ligi z poprzedniego sezonu i to było widać na boisku. Zasłużenie przegraliśmy ten mecz.

Olimpia Zambrów – ŁKS 1926 Łomża 2:0 (0:0)
Bramki: Łukasz Grzybowski 51′, Łukasz Piłatowski 71′.

Olimpia: Ł. Szczepanik – Olszewski, Piłatowski, Jóźwiak, R. Szczepanik – Butkiewicz, M. Kuczałek (82′ Bujnowski), Zalewski (90′ Król), Steć – Grzybowski, Dzierzgowski (87′ Zubowski).

ŁKS: Masłowski – Drągowski, Tarnowski, Charyło, Bernatowicz (84′ Kacprzyk) – Hryszko (65′ Tadaj), Trzaska (56′ Konopka), Gałązka, Rydzewski, Szymański (71′ Malinowski) – Laskowski.

Żółte kartki: Piłatowski, Olszewski, R. Szczepanik, M. Kuczałek, Butkiewicz, Zalewski, Zubowski (Olimpia) – Masłowski, Bernatowicz, Drągowski, Tarnowski (ŁKS).

Czerwona kartka: Butkiewicz (Olimpia, za drugą żółtą).

Sędzia: Jerzy Czarnecki (Białystok). Liniowi: Marcin Świerzbiński, Maciej Szamreta.

Widzów: 800 (w tym 250 gości).

Wyniki pozostałych spotkań 5. kolejki III ligi:

  • Olimpia 2004 Elbląg – Granica Kętrzyn 5:0
  • Huragan Morąg – Czarni Olecko 1:0
  • Warmia Grajewo – Concordia Elbląg 2:0
  • Zatoka Braniewo – Pogoń Łapy 0:2
  • Dąb Dąbrowa Białostocka – Mrągowia Mrągowo 3:2
  • Orzeł Kolno – Motor Lubawa 0:1
  • Start Działdowo – MKS Korsze 3:1

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *