Olimpia Zambrów pokonała Czarnych Olecko

Cztery gole, dwóch zawodników w szpitalu i słaba postawa arbitra – tak w skrócie można opisać spotkanie 14. kolejki III ligi w Zambrowie pomiędzy miejscową Olimpią, a występującymi w roli gospodarzy Czarnymi Olecko.

W 2. minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Czarnych Olecko, piłkę w kierunku bramki Olimpii trącił jeden z obrońców, a utracie bramki zapobiegł Bebłowski, który przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Kolejna groźna akcja miała miejsce w 23. minucie, gdy do bramkarza z Olecka piłkę źle podawał jeden z obrońców, przejął ją Wojciech Kobeszko i w sytuacji sam na sam spokojnie umieścił w siatce rywali.

Drużyna Czarnych Olecko błyskawicznie odpowiedziała trafieniem. Dośrodkowanie z rzutu wolnego spożytkował grający niegdyś w Olimpii Bartosz Stachelski, który odwrócony tyłem do bramki oddał strzał z powietrza i zaskoczył Adriana Bebłowskiego. Sześć minut później Jarosław Modzelewski wykorzystał silne podmuchy wiatru i z rzutu rożnego wkręcił piłkę do bramki Czarnych. W 35. minucie karetka zabrała do szpitala zawodnika Olimpii Pawła Olszewskiego, który zderzył się z jednym z rywali. Na boisku zastąpił go Filip Jurczuk.

Ze względu na kontuzję i długi czas oczekiwania na karetkę arbiter przedłużył pierwszą połowę o osiem minut. W siódmej doliczonej minucie groźny strzał z 3 metrów obronił Bebłowski. Chwilę później rzut wolny egzekwowali zambrowianie, jednak źle rozegrali stały fragment gry i stracili piłkę.

Drugą odsłonę od groźnej akcji rozpoczęła Olimpia. W 49. minucie z obrębu pola karnego uderzał Rafał Szczepanik, jednak nad poprzeczką. Trzy minuty później strzał z rzutu wolnego z około 30 metrów pewnie obronił Bebłowski. Zaledwie dziesięć minut pograli w drugiej połowie zawodnicy obydwu drużyn, a już konieczna była przerwa, bowiem na boisku leżał strzelec bramki Bartosz Stachelski. Kontuzja okazała się na tyle poważna, iż po raz drugi na stadion zawitać musiała karetka, która zabrała zawodnika do szpitala. W 61. minucie błąd popełnił zarówno obrońca, jak i bramkarz Czarnych, a sytuację skrzętnie wykorzystał Wojciech Kobeszko, który uderzeniem głową umieścił futbolówkę w siatce.

Dwie minuty po utracie gola bardzo groźnie z dystansu uderzał jeden z zawodników Czarnych, ale minimalnie nad poprzeczką. W 70. minucie z rzutu wolnego z około 25 metrów uderzał Wojciech Kobeszko, a skuteczną interwencją popisał się golkiper.

Olimpia Zambrów – Czarni Olecko 3:1 (2:1)
Bramki: Wojciech Kobeszko 23′, 61′, Jarosław Modzelewski 30′ – Bartosz Stachelski 24′.

Olimpia: Bebłowski – Szczepanik, Olszewski (40′ Jurczuk), Piłatowski, Korzątkowski – Łochnicki, Modzelewski (85′ Kamkins), Kuczałek, Dzienis (90′ Perkowski), Trzaska – Kobeszko.

Czarni: Gąsiorowski – Sadowski, Witanowski, Kozłowski, Karankiewicz, Paszkowski, Rytwiński, Grzybowski, Wasilewski, Szarnecki, Stachelski (56′ Cichocki).

Sędzia: Dariusz Kostko (Białystok).

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *