Olimpia Zambrów pokonała lidera z Elbląga 2:1

W 9. kolejce III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej Olimpią Zambrów pokonała na własnym obiekcie dotychczasowego lidera Concordię Elbląg 2:1 (0:1). Gole dla zambrowian zdobywali doświadczony Wojciech Kobeszko oraz Rafał Szczepanik.

Spotkanie od śmielszych ataków rozpoczęli zambrowianie, a na prawej stronie wyróżniał się Mariusz Dzienis, który kilkukrotnie ograł obrońców rywali i groźnie dośrodkowywał w pole karne. W 15. minucie w dobrej okazji znalazłby się jeden z zawodników Olimpii, jednak futbolówkę umyślnie ręką zatrzymał Tomasz Sambor, za co został ukarany z resztą żółtą kartką. W 27. minucie świetne podanie otrzymał Michał Tomczyk i w sytuacji sam na sam uderzył pomiędzy nogami Adriana Bebłowskiego.

Pięć minut później z rzutu wolnego z około 25 metrów uderzał Kamil Graczyk, jednak futbolówkę zmierzającą w okienko zambrowskiej bramki na rzut rożny sparował Bebłowski. Korner egzekwowany przez Concordię również sprawił dużo kłopotów golkiperowi gospodarzy, który niebezpiecznie piąstkował piłkę w kierunku własnej bramki. Minutę później po dośrodkowaniu w pole karne Olimpii groźnie głową uderzał niepilnowany Kamil Graczyk, piłkę sparował Bebłowski, a poza pole karne wybił jeden z zambrowskich obrońców.

W 42. minucie wielu zawodników Olimpii zaangażowało się w rzut rożny pod bramkę elblążan, którzy bardzo szybko wyprowadzili kontrę, a ta powinna zakończyć się zdobyciem bramki. Napastnik Concordii wyszedł na pozycję sam na sam, minął bramkarza gospodarzy i na szczęście dla Olimpii rozpędzony źle trafił w piłkę, która nie zmierzała nawet w kierunku bramki.

Od ataków drugą połowę rozpoczęli „biało-niebiescy”. W 50. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Krzysztof Zalewski, ale jego uderzenie okazało się nieudane i piłkę na prawej stronie boiska przejął Wojciech Kobeszko. „Kobi” ograł rywala i wszedł w pole karne gości, gdzie był faulowany, a arbiter bez wahania wskazał na jedenastkę. Skutecznym egzekutorem rzutu karnego był sam poszkodowany, który wyrównał stan meczu na 1:1. W 55. minucie zambrowianie byli bardzo bliscy objęcia prowadzenia, bowiem Zalewski świetnie wypuścił Kobeszkę, którego strzał obronił bramkarz. W piłkę nie trafił Łotysz Maksim Kamkins, a dobitkę z trzech metrów kolejnego z zambrowian zablokowali defensorzy Concordii.

W 60. minucie prawą stroną groźnie pomknął Mariusz Dzienis, jednak nikt z gospodarzy nie przeciął piłki groźnie zagranej wzdłuż linii bramkowej. Dziewięć minut później na uderzenie z 35 metrów zdecydował się Krzysztof Zalewski, jednak na posterunku był Michał Kopka. W odpowiedzi umiejętności Bebłowskiego sprawdzili napastnicy Concordii. W 73. minucie dośrodkowanie w pole karne elblążan na bramkę zamienił Rafał Szczepanik, który uderzeniem głową dał prowadzenie Olimpii.

W 76. minucie błąd na obrońcy gości wymusił Damian Kuczałek, jednak w dobrej sytuacji chybił. W 81. minucie skuteczną interwencją popisał się Bebłowski, a piłkę z szesnastki po raz kolejny wybili obrońcy. Niespełna 60 sekund później przed szansą stanął Kamkins, ale uderzeniem w środek bramki nie zaskoczył bramkarza rywali. Dużo szczęścia Olimpia miała w 88. minucie, gdy piłkę nad wychodzącym bramkarzem przerzucił napastnik Concordii, jednak przed pustą bramką uprzedził go obrońca i zażegnał zagrożenie.

Olimpia Zambrów – Concordia Elbląg 2:1 (0:1)
Bramki: Wojciech Kobeszko 50′ (k), Rafał Szczepanik 73′ – Michał Tomczyk 27′.

Olimpia: Bebłowski – Perkowski, Piłatowski, R. Szczepanik, Jurczuk – Zalewski, Modzelewski (72′ Łochnicki), Trzaska (60′ Kuczałek), Dzienis, Szmurło (46′ Kamkins), Kobeszko (85′ Fiedorczuk).

Concordia: Kopka – Bogdanowicz (82′ Masztaler), D. Sorkowicz, Sambor, Chyła, Andrychowski (65′ Drewek), Florek (75′ M. Sorkowicz), Wiercioch, Tomczyk (46′ Szmydt), Graczyk, Gryka.

Żółte kartki: Zalewski (Olimpia) – Sambor (Concordia).

Sędzia: Paweł Swajda (Białystok).

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *