Olimpia Zambrów zremisowała w Łowiczu

Po emocjonującej drugiej połowie, w której padły cztery bramki, Olimpia Zambrów zremisowała w Łowiczu z miejscowym Pelikanem 2:2 (0:0). Na listę strzelców wpisali się Michał Hryszko oraz Michał Steć, który wykorzystał „jedenastkę” w 87. minucie meczu.

Mecz od środka rozpoczęli zambrowianie, jednak to gospodarze mogli już w 2. minucie objąć prowadzenie. Do podania Patryka Bojańczyka doszedł Konrad Kowalczyk, ale futbolówkę odbił Piotr Czapliński. W odpowiedzi w pole karne Pelikana dośrodkowywał Rafał Darda, zagrania ręką dopuścił się jeden z rywali, a po rzucie wolnym dla Olimpii sytuację wyjaśnili defensorzy Pelikana. W 6. minucie po zamieszaniu w polu karnym Olimpii strzelać próbował Piotr Koman, ale spudłował. Dwie minuty później uderzenie Przemysława Jastrzębskiego minęło słupek bramki gospodarzy. W 17. minucie z anemicznym strzałem Łukasza Derbicha poradził sobie Piotr Czapliński. W kolejnych minutach najpierw Michał Kuczałek uderzył nad bramką, a następnie Przemysław Jastrzębski nie sprawił problemów z obroną Adrianowi Olszewskiemu. W 33. minucie głowami zderzyli się Mykoła Dremluk i Przemysław Jastrzębski, ale po interwencji medycznej obaj byli w stanie kontynuować grę. W końcówce pierwszej połowy dwa niecelne strzały oddał Przemysław Jastrzębski, raz spudłował Michał Steć, a uderzenie Michała Hryszko zostało zablokowane przez Michała Gamlę. W doliczonym czasie gry Mykoła Dremluk został ukarany żółtą kartką za agresywne wejście w środku pola.

pelikan-olimpia_news2

Drugą połowę znakomicie rozpoczęli gospodarze. W 46. minucie ze strzałem Michała Gamli z dystansu poradził sobie Piotr Czapliński. Minutę później dośrodkowanie Michała Adamczyka wykorzystał Adrian Świątek, który z kilku metrów wpakował futbolówkę do siatki. W 51. minucie kontratak zambrowian wyprowadził Michał Hryszko, a po jego dośrodkowaniu główkował Przemysław Jastrzębski, jednak strzał pomocnika Olimpii okazał się niecelny. W 54. minucie Adrian Świątek, który znalazł się w sytuacji sam na sam, podjął próbę lobowania bramkarza, jednak przytomnie obrońcy Olimpii wybili piłkę sprzed linii bramkowej. Dwie minuty później zagrożenie pod bramką Olimpii stworzył Patryk Bojańczyk, ale uderzył nad poprzeczką. W 60. minucie z rzutu wolnego z okolic linii bocznej świetnie dośrodkowywał Bartosz Sobótka, a piłkę trącił Michał Hryszko, który doprowadził do wyrównania. W 72. minucie szkoleniowiec Olimpii przeprowadził pierwszą zmianę wprowadzając na boisko Tomasza Jakuszewskiego, który zastąpił Przemysława Jastrzębskiego. W 78. minucie strzał Adriana Świątka odbił Piotr Czapliński, jednak był bezradny wobec dobitki Patryka Bojańczyka, która pozwoliła Pelikanowi wrócić na prowadzenie. W 86. minucie faulu w polu karnym Pelikana dopuścił się Patryk Pomianowski, a sędzia ukarał go czerwoną kartką i podyktował rzut karny dla Olimpii. Do jedenastki podszedł Michał Steć, który bez trudu pokonał Adriana Olszewskiego. W 89. minucie strzał Michała Stecia zatrzymał bramkarz Pelikana. W trzeciej doliczonej minucie Konrad Kowalczyk próbował wymusić karnego, ale został ukarany żółtą kartką. Po chwili w dobrej sytuacji znalazł się Damian Kosiorek, jednak został zablokowany. Po upływie pięciu doliczonych minut sędzia zakończył mecz.

Pelikan Łowicz – Olimpia Zambrów 2:2 (0:0)
Bramki: Adrian Świątek 47′, Patryk Bojańczyk 78′ – Michał Hryszko 60′, Michał Steć 87′ (k).

Pelikan: Olszewski – Kowalczyk, Brodecki, Demluk, Derbich – Adamczyk, Koman, Gamla (74′ Pomianowski), Golański (55′ Kosiorek) – Świątek (87′ Bończak), Bojańczyk.

Olimpia: Czapliński – Sobótka, Piłatowski, Gogol, Darda – Hryszko, Kuczałek, Kosiński (83′ Mleczek), Jastrzębski (72′ Jakuszewski), Steć – Poduch.

Żółte kartki: Dremluk, Pomianowski, Kowalczyk (Pelikan) – Steć, Kuczałek (Olimpia).

Czerwona kartka: Pomianowski (86′, za faul w polu karnym, Pelikan).

Sędzia: Szymon Lizak (Poznań).

Widzów: 600.

4 komentarze na temat artykułu “Olimpia Zambrów zremisowała w Łowiczu

  1. Ten podział pkt. i tak nic nie daje jesteśmy tam gdzie byliśmy.Coraz bardziej źle to widzę,ale cieszy to że nieprzegraliśmy kolejnego meczu na wyjeździe.

  2. remis podtrzymuje szanse na utrzymanie, matematyczne szanse, mimo wszystko podtrzymuje. Jeszcze 10 meczów i 30 pkt. do ugrania. Nie spodziewam się cudów i nie wiadomo czego, ale dopóki piłka w grze.

  3. Po obejrzeniu meczyku na yt: Pelikan grał dość ostro. Kilka razy spokojnie mógł być wolny dla nas (pod brameczką Pelikana), i żółtych dla Pelikana też mogło być kilka więcej. Biorąc więc pod uwage warunki postawione przez Pelikana remis można uznać za wynik bardzo dobry.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *