Pierwsza porażka Olimpii w II lidze

Pierwszą porażkę w II lidze poniosła Olimpia Zambrów, która w 5. kolejce przegrała ze Zniczem Pruszków 1:3 (1:1). Jedynego gola dla Olimpii zdobył Kamil Zapolnik.

Od pierwszego gwizdka arbitra do zdecydowanych ataków ruszył Znicz. W 2. minucie głową uderzał Adrian Paluchowski, a futbolówka wylądowała na poprzeczce Olimpii. Kilkanaście sekund później Paluchowski wykazał się większą precyzją, gdy po dośrodkowaniu Macieja Machalskiego uderzona przez niego przewrotką piłka wylądowała w bramce strzeżonej przez Piotra Czaplińskiego. W 7. minucie Paluchowskiego skutecznie zatrzymali defensorzy Olimpii. W 25. minucie do wyrównania doprowadzić mógł Bartłomiej Dołubizna, ale jego strzał z najwyższym trudem obronił Michał Bigajski. Dziewięć minut przed przerwą zambrowianie dopięli celu i zdobyli wyrównującą bramkę. Precyzyjne dośrodkowanie Przemysława Jastrzębskiego wykorzystał Kamil Zapolnik. W końcówce pierwszej połowy Olimpia miała szansę objąć prowadzenie, ale ze strzałem Zapolnika poradził sobie Bigajski, a w dodatku okazało się, że zawodnik „biało-niebieskich” znajdował się na pozycji spalonej.

W 48. minucie dośrodkowania Rafała Dzierbickiego z rzutu wolnego nie wykorzystał Mariusz Gogol, który uderzył obok bramki Znicza Pruszków. Trzy minuty później bliski wykorzystania centry Dzierbickiego był Jastrzębski, którego strzał głową okazał się minimalnie niecelny. W 57. minucie niewiele pomylił się Bartosz Niksiński, który uderzył z dystansu. W 66. minucie po podaniu Paluchowskiego w dobrej sytuacji znalazł się Niksiński, a skuteczną interwencją popisał się Czapliński. Po upływie kolejnych dwóch minut prowadzenie objął Znicz. Na głowę Paluchowskiego dośrodkował Bochenek, a napastnik „żółto-czerwonych” nie miał kłopotów z finalizacją akcji. W 78. minucie strzał głową Krystiana Pieczary nad poprzeczką przeniósł Czapliński. Minutę później potężnym strzałem z dystansu popisał się Arkadiusz Jędrych i futbolówka po raz trzeci zatrzepotała w siatce Olimpii. W 85. minucie po kolejnym uderzeniu Jędrycha defensor Olimpii Zambrów wybił piłkę z linii bramkowej.

– Źle weszliśmy w to spotkanie, ale już po kwadransie otrząsnęliśmy się. Przejęliśmy inicjatywę, a nasza gra wyglądała dobrze. W drugiej połowie mieliśmy bardzo dobry początek, a najlepszej okazji po strzale głową nie wykorzystał Jastrzębski. Straciliśmy gola po akcji z niczego i nie zdołaliśmy odwrócić już losów meczu. Mieliśmy bardzo długie momenty dobrej gry, ale nie potwierdziliśmy tego golami. Nie byliśmy gorsi, ale zabrakło nam skuteczności – powiedział po meczu trener Olimpii Krzysztof Zalewski.

Olimpia Zambrów – Znicz Pruszków 1:3 (1:1) – w Pruszkowie
Bramki: Kamil Zapolnik 36′ – Adrian Paluchowski 2′, 68′, Arkadiusz Jędrych 79′.

Olimpia: Czapliński – Gogol, Piłatowski, Szczepanik, Steć – Jastrzębski, Grzybowski, Dołubizna (86′ Poduch), Dzierbicki (79′ Gagacki), Zapolnik – Ciach (56′ Jakuszewski).

Znicz: Bigajski – Bochenek, Jędrych, Biedrzycki, Kosiec – Januszewski (46′ Tomas), Olczak, Machalski, Niksiński (80′ Grudniewski), Kopciński (70′ Rackiewicz) – Paluchowski (69′ Pieczara).

Żółte kartki: Szczepanik, Gogol, Dzierbicki (Olimpia) – Kopciński, Biedrzycki (Znicz).

Sędzia: Tomasz Tobiański (Gdańsk).

7 komentarze na temat artykułu “Pierwsza porażka Olimpii w II lidze

  1. Dzieki za walke. Znicz ma duzo wieksze doswiadczenie w II lidze. Mam nadziej, ze juz niedlugo beda trybuny i mecze domowe beda na prawde u siebie.

  2. zdobycie bramki na 1-1 bylo dla mnie bardzo wazne, bo pokazalo, ze pilkarze Olimpii nie przejmuja sie wynikiem i walcza na calego….. Mimo pozazki, za pozytywy i to duze….. O-LIM-PIA ! – – – .. O-LIM-PIA ! – – -.. O-LIM-PIA ! – – -..

  3. Mam inne zdanie. Nie zachwycam się walką, bo mecz mógł być wygrany. Do 15 minuty nie istnieliśmy i mieliśmy problemy z wyjściem z połowy. Nie radziliśmy sobie z pressingiem. Wydaje się, że wtedy zespół grać powinien z kontry a napastnicy w linii z obrońcami. Od 15 do 70 minuty nasza drużyna była lepsza. Niestety gra nam się układa do 30 metra (podobnie to wyglądało z Motorem). O ile skrzydłami dajemy sobie radę to w środku nie mamy pomysłu. Nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji (Zapolnik, Jastrzębski i akcja 4 na 2 gdzie Dołubizna zakiwał się). Bardzo dobry mecz rozgrywał Ciach i nie wiem dlaczego został zmieniony. Zemściła się gra na wyjeździe. Sędzia delikatnie pomagał Zniczowi. Wykartkował nam obronę. Przy jednej z kontr zatrzymał akcję, bo leżał zawodnik Znicza (faulu nie było). Przełomowym momentem było niewykorzystanie kontry 4 na 2. W odpowiedzi dostaliśmy bramkę na 2:1. 2 z 3 bramek mogliśmy uniknąć, bo piłka była kopnięta/odbita przez któregoś z naszych zawodników. Generalnie mamy bardzo dobrze grający zespół. Nacika powinien zostać położony na wypracowanie rozwiązań/zagrywek w ataku. Ciągłe wrzucanie ze skrzydeł jest czytelne. Linia pomocy i ataku współpracuje ze sobą tak sobie. Skuteczność też mogłaby być lepsza. Forza Olimpia!!! Czekam na trybuny!

  4. Greg, swietnie ze mozesz ogladac mecze, i niesamowicie wnikliwie je opisujesz. Masz ciekawe punkty widzenia. Ja mam nadzieje, i to duza, ze w nastepnym meczu kibice zobacza odmieniony zespol Olimpii Zambrow. Bramka Zapolnika, to ekstraklasa.

  5. Polo odmiany nie trzeba, a skuteczności, zgrania linii pomocy z atakiem i nowych rozwiązań w ataku. Nie możemy wyłącznie zgrywać ze środka na skrzydło i wrzucać. Bramka Zapolnika bardzo fajna, ale wcześniej piłka została mu w nogach na 5 metrze przed bramkarzem :-(

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *