Polonia lepsza od Olimpii

W sobotnim sparingu Olimpia Zambrów przegrała na wyjeździe z MKS Polonia Warszawa 2:4 (2:2). Podopieczni Krzysztofa Zalewskiego zdobyli gole w pierwszej połowie meczu.

Zambrowianie dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale gospodarze doprowadzali do wyrównania. Po przerwie MKS Polonia Warszawa zdobyła dwa gole, na które nie udało się odpowiedzieć Olimpii.

– Pierwsza bramka dla Olimpii padła po rozegraniu autu na lewej stronie. Michał Twardowski wyłożył piłkę na jedenasty metr do Łukasza Grzybowskiego, który pokonał bramkarza strzałem pod poprzeczkę. Drugiego gola zdobyliśmy po dośrodkowaniu Dominika Lemanka z rzutu wolnego, które skutecznie wykończył głową Michał Twardowski – powiedział trener Olimpii Krzysztof Zalewski.

W najbliższą środę 18 lutego Olimpia Zambrów zagra na sztucznym boisku w Zambrowie z ósmym zespołem III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej – Zniczem Biała Piska. Początek meczu o 16:00.

MKS Polonia Warszawa – Olimpia Zambrów 4:2 (2:2)
Bramki: 
Grzegorz Janiszewski, Bartosz Niksiński, Konrad Cichowski (dwie) – Łukasz Grzybowski, Michał Twardowski.

MKS: (I połowa): Brudnicki – Tomas (30′ Urbański), Augustyniak, Janiszewski, Wojdyga – Pieczara, Ćwik, Arłukowicz (30′ Dźwigała), Niksiński – Zapaśnik, Czerkas. (II połowa): Siryk – Urbański, Dźwigała, Augustyniak (Tomas), Wojdyga (Janiszewski) – Jaszczak, Możdżonek, Ćwik, Kluska – Tomaszewski – Cichowski.

Olimpia: Czapliński – Piłatowski, Gogol, Gulas, Gul (46′ Korotkiewicz) – Lachowicz (46′ Przyborowski), Kuczałek (70′ Lachowicz), Lemanek (46′ Poduch), P. Jastrzębski (46′ Hryszko) – Grzybowski (60′ M. Jastrzębski), Twardowski (46′ Jaworowski).

9 komentarze na temat artykułu “Polonia lepsza od Olimpii

  1. I to jest właśnie ta przepaść miedzy piłką Podlaska, a innymi województwami. Chociaz i tak dobry mecz, ze spadkowiczem z ekstraklasy

  2. U nas napewno rezultat byłby zapewne inny.Z tym spatkowiczem z E-lasy,to bym się do konica nie zgodził.Polonia W.jak wiemy spadła z innych powodów.

  3. Hejo,
    pierwsze wrażenie po meczu jest takie, że do 2 ligi jest jeszcze daleka droga. Nie wiem, w jakim etapie cyklu przygotowawczego jest zespół. Obie drużyny poza pierwszymi 30 minutami wypadły blado. Pierwszą bramkę straciliśmy, bo Lemanek został na prawej stronie bez asekuracji z 2 zawodnikami PW. Po wysokiej wrzutce Czapla popełnił błąd. Przy drugiej akcji Gogol podał do zawodnika PW. Przy trzeciej na prawej stronie pomocy ograny został Poduch. Czwarta bramka do ogranie naszego lewego obrońcy i dośrodkowanie. U nas dobry mecz rozegrał Twardy. Zaliczył 2 bramkę po wrzutce na krótki słupek z prawej strony. Miał do tego asystę z lewej strony przy pierwszym golu Grzybka. W drugiej połowie graliśmy w 10, bo jeden z naszych zawodników (nie będę go gilotynował publicznie) grał na poziomie młodszego juniora. Każdy kontakt z piłką to strata. Nie wspomnę o grze tyłem, gdy przeciwnik ma piłkę. Zauważyłem kilka plusów: wysokie podejście przy stracie piłki, próby gry nowym ustawieniem, odzyskanie błysku przez Jastrzębia, dobra gra młodego zawodnika z środku pola z nr 8 (ma papiery i będziemy mieli z niego pożytek). Jastrząb charakterystyką swoją przypomina Roberta Jastrzębskiego. Mieliśmy 3 sytuacje sam na sam. Grzybek dostał piłkę na lewą nogę na styk i ciężko było z tego uderzyć. Michał Poduch znalazł się również 2 razy sam na sam z bramkarzem. Generalnie to jest wiele kwestii do przemyśleń dla trenera.

    • Dzięki Gregu, mamy już kilka odpowiedzi. Jak zawsze, to tylko sparing, bardziej liczy się jak grają, może próbują rzeczywiście coś nowego, być może cięższe treningi dają znać. No i mamy przemeblowania w składzie (nawet jeśli odchodzi drugi bramkarz), to wszystko może mieć znaczenie. Jak zwykle, nie przejmował bym się sparingami za bardzo.

  4. Jaworowski dlaczego nic nie trafił? Bardzo dobra passa naszych napastników! W Następnym sparingu będzie lepiej chłopaki, oby tak dalej! ZKS!

  5. Po przerwie wydawało się, iż dużo młodszy skład Polonii będzie miał problemy z uzyskaniem korzystnego wyniku. Otóż nic bardziej mylnego. Urbański, Jaszczak, Cichowski i Możdżonek, jak to mawia się z lekka kolokwialnie w piłkarskim żargonie, „rozjechali” Olimpię.
    Dwie bramki Konrada Cichowskiego, rajdy Igora Jaszczaka mijającego obrońców Olimpii niczym filmowych statystów czy totalne przyćmienie ofensywnych poczynań Dominika Lemanka przez wychowanka Polonii z rocznika 98 Barka Urbańskiego to esencja drugiej odsłony dzisiejszego pojedynku.
    Podsumowując, wynik 4:2 dla warszawskiej Polonii to najniższy wymiar kary dla przyjezdnych z Zambrowa.

    zródło ze strony Polonii

    • przegrana nie jest karą. Futbol to pasja, radość, wzlot, a czasem upadek, na glebe. Przegrać, ale nie załamać się, to jest już zysk i nauka. Remis jest czasem sprawiedliwy, albo nudny jak flaki. Porażka może wkurzać, ale, jutro też jest dzień. Głowy do góry panowie. Sukces czasem przychodzi sam, a czasem wymaga cierpliwości. Będzie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wiara czyni cuda i cudeńka.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *