Porażka w finale Okręgowego Pucharu Polski po dramatycznym meczu (foto)

Wiele emocji dostarczył rozegrany w Bielsku Podlaskim finał Okręgowego Pucharu Polski. Pomimo prowadzenia 3:1 po 75 minutach, Olimpia roztrwoniła przewagę i w regulaminowym czasie gry zremisowała z miejscowym Turem 3:3. W dogrywce decydujący cios zadali gospodarze i to oni mogą cieszyć się z wygrania rozgrywek pucharowych na szczeblu województwa podlaskiego.

Tłumaczenia, oskarżenia, złe emocje. Po dzisiejszym finale Okręgowego Pucharu Polski, w którym Olimpia zmierzyła się w Bielsku Podlaskim z miejscowym Turem, trudno tak naprawdę o racjonalną diagnozę tego, co się działo na obiekcie MOSiR-u. Zwroty akcji były doprawdy kuriozalne. Gdy wydawało się, że jedna strona zyskuje wyraźną przewagę, za chwilę druga odpowiadała ze zdwojoną siłą. W dzisiejszym spotkaniu podopieczni Wiesława Jancewicza znów roztrwonili w końcówce spotkania ciężko wywalczone prowadzenie. Podobnie jak w sobotnim meczu ligowym tych drużyn, Olimpia po uzyskaniu kilkubramkowej przewagi i chwilowej euforii, oddała pole gry rywalowi. O ile cztery dni temu Olimpii udało się dowieźć zwycięstwo do końca (wygrała 5:4), o tyle dziś została srogo skarcona.

W pierwszej połowie dzisiejszego meczu finałowego padła tylko jedna bramka. Zdobył ją w 39. minucie Michał Hryszko, który tym samym wyprowadził Olimpię na prowadzenie. Tur zdołał wyrównać w 60. minucie, po bramce zdobytej przez Andrzeja Kosińskiego. Gospodarze długo nie cieszyli się jednak z takiego stanu gry, bowiem w 69. minucie drugą bramkę dla zambrowskiego klubu zdobył Kamil Jackiewicz. Zaledwie sześć minut później było już 3:1 dla Olimpii. Tym razem do siatki Tura trafił wychowanek biało-niebieskich Mateusz Jastrzębski. Kiedy wydawało się, że po puchar sięgną gracze Olimpii, w końcówce spotkania ekipa z Bielska Podlaskiego w przeciągu dosłownie dwóch minut doprowadziła ponownie do remisu. Najpierw w 83. minucie Piotra Czaplińskiego pokonał Łukasz Popiołek, a w 85. minucie trzeciego gola dla Tura zdobył Karol Kosiński. Grupka kibiców z Zambrowa, która udała się na ten mecz, przecierała oczy ze zdziwienia. Zambrowianie mieli bowiem spokojne prowadzenie, by stracić je w ciągu chwili.

Remisem 3:3 zakończył się regulaminowy czas gry dzisiejszego finału, w związku z czym potrzebna była dogrywka. Niestety, w tej części meczu Olimpia bardzo szybko straciła czwartą bramkę, po strzale Marcina Fiedorowicza. Do końcowego gwizdka ekipa z Bielska Podlaskiego dzielnie się broniła i nie oddała już prowadzenia. Tym samym Olimpia, przechodząc drogą z nieba do piekła, przegrała finał Okręgowego Pucharu Polski. Drużyna Wiesława Jancewicza mogła napisać historię i spuentować naprawdę przyzwoity sezon, a zamiast tego sprawiła, że stał się on po prostu przeciętny.

Tur Bielsk Podlaski – Olimpia Zambrów 3:3 (po dogrywce 4:3)
60′ Andrzej Kosiński, 83′ Łukasz Popiołek, 85′ Karol Kosiński, 92′ Marcin Fiedorowicz – 39′ Michał Hryszko, 69′ Kamil Jackiewicz, 75′ Mateusz Jastrzębski

Po dzisiejszym zwycięstwie Tur Bielsk Podlaski ma zagwarantowany udział w rozgrywkach o Puchar Polski na szczeblu centralnym, który od przyszłego sezonu odbędzie się w nowej formule. Wygrani pucharów w każdym z województw przystąpią do rywalizacji na poziomie I rundy (25-27 września).

 

3 komentarze na temat artykułu “Porażka w finale Okręgowego Pucharu Polski po dramatycznym meczu (foto)

  1. I jeszcze szlak człowieka trafia jak widzi że tamci dostali 30tyś nagrody przydałoby się nam na jakiś konkretny transfer albo ogólnie na poprawę budżetu

  2. Tragedia stracić 2 bramkowe prowadzenie w 15 minut? Mocno nie profesjonalnie, nie oglądałem meczu, nie wiem czy to przez niefrasobliwość naszych piłkarzy czy Tur był tak piekielnie skuteczny

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *