Porażka z liderem, pomimo dobrej gry

W szesnastym meczu sezonu II ligi piłki nożnej Olimpia Zambrów podjęła u siebie lidera rozgrywek – Stal Mielec. Pomimo dużej różnicy punktowej w tabeli, na boisku (szczególnie w drugiej połowie) nie było tego zupełnie widać. To Olimpia była częściej przy piłce i miała więcej sytuacji podbramkowych. Niestety, pomimo optycznej przewagi zambrowianie ulegli przyjezdnym 1:0.

Na wstępnie należy zaznaczyć, że warunki do gry podczas dzisiejszego meczu nie były zbyt sprzyjające. Duża wilgotność powietrza, niska temperatura i przede wszystkim stojąca miejscami na murawie woda z pewnością nie pomagały zawodnikom obu zespołów.

IMG_0035_wynik

W pierwszą połowę lepiej weszli zawodnicy Olimpii Zambrów, którzy w pierwszym kwadransie gry częściej gościli na połowie rywala. W kolejnych minutach gra stawała się coraz bardziej wyrównana. Pierwszą groźną sytuację w tym meczu w 24. minucie stworzyli goście. Po rzucie rożnym piłka trafiła przed pole karne, skąd strzał oddał jeden z mielczan, jednak Piotr Czapliński, co prawda na raty, zdołał wyłapać futbolówkę w sporym zamieszaniu w polu karnym. W dalszej części gry inicjatywę przejęli zawodnicy Stali. Już 10 minut później Prokić oddał niebezpieczny płaski strzał z dystansu, po którym futbolówka skozłowała na śliskiej murawie przed bramkarzem, który wybił ją przed siebie. Po dobitce jednego z zawodników gości piłka wleciała do bramki, jednak arbiter dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia i gola nie uznał. Chwilę później umiejętności bramkarza Olimpii sprawdził Prokić, jednak jego strzał pewnie wyłapał Piotr Czapliński. Gdy wydawało się, że pierwsza część gry zakończy się bezbramkowym remisem, gola do szatni tuż przed przerwą zdobył dla Stali Mielec Sebastian Zalepa. Wykorzystał on zamieszkanie w polu karnym Olimpii po rzucie rożnym i z ok. 5 metrów wpakował piłkę do bramki.

IMG_0122_wynik

W drugiej połowie zdecydowanie więcej z gry mieli gospodarze, którzy od samego początku szukali wyrównania stanu gry. Bliscy tego celu podopieczni Piotra Zajączkowskiego byli w 57. minucie, kiedy egzekwowali rzut rożny. Po dośrodkowaniu na bliższy słupek piłka została przedłużona głową i niewiele brakowało, aby na dalszym słupku doszedł do niej Patryk Szymański. Było naprawdę blisko wyrównania. Dwie minuty później Olimpia, znów po rzucie rożnym, stworzyła kolejną świetną sytuację do strzelenia bramki. Tym razem, po strzale głową Kamila Zapolnika, piłkę z linii bramkowej wybił przed siebie jeden z zawodników Stali. To jednak nie koniec. Futbolówka trafiła wprost pod nogi Dziemidowicza, którego strzał z bliskiej odległości instynktownie nogami wybronił Tomasz Libera. Sporo szczęścia mieli w tej sytuacji goście. Olimpia nie odpuszczała i szła za ciosem. W 60. minucie zawodnicy biało-niebieskich sygnalizowali zagranie ręką przez jednego z graczy Stali, ale gwizdek sędziego w tej sytuacji milczał. Z minuty na minutę tempo gry, szczególnie w wykonaniu gospodarzy, wzrastało. Olimpia chciała za wszelką cenę wywalczyć na własnym terenie chociaż punkt. W końcówce meczu gospodarze oddali kilka strzałów z dystansu, ale z każdym z nich poradził sobie golkiper Stali.

IMG_0072_wynik

Ostatecznie mecz zakończył się bez niespodzianki i Stal Mielec, będąca liderem II ligi, pokonała beniaminka z Zambrowa 1:0. Tym samym podopieczni Piotra Zajączkowskiego zanotowali szóstą porażkę w tym sezonie. Na uwagę zasługuje fakt, że przez pełne 90 minut Olimpia Zambrów była żywiołowo dopingowana przez grupę kibiców ZKS-u. Ponadto na sektorze gości pojawiło się nawet kilku kibiców z odległego Mielca.

Olimpia Zambrów – Stal Mielec 0:1
45` – Sebastian Zalepa

Olimpia wystąpiła w składzie: Piotr Czapliński – Mariusz Dzienis (87` Krystian Pomorski), Tomasz Porębski, Mariusz Gogol (46` Łukasz Piłatowski), Wojciech Dziemidowicz – Michał Hryszko (74` Karol Buzun), Michał Kuczałek, Arkadiusz Mroczkowski, Patryk Szymański, Przemysław Jastrzębski (61` Piotr Murawski) – Kamil Zapolnik

Stal wystąpiła w składzie: Tomasz Libera – Robert Sulewski, Sebastian Zalepa, Sebastian Duda, Bartosz Papka (63` Krystian Getinger) – Tomasz Prejs (90` Piotr Marciniec), Jakub Żubrowski, Bartosz Nowak, Łukasz Żegleń (79` Damian Bożek), Mateusz Cholewiak (74` Sebastian Łętocha) – Andreja Prokić

Żółte kartki: Kuczałek, Porębski – Zalepa

Sędzia: Paweł Malec (Łódź)

Ostatnie trzy kolejki rundy jesiennej Olimpia rozegra na wyjazdach. Najbliższe spotkanie zambrowianie rozegrają w najbliższy weekend. Rywalem biało-niebieskich będzie Wisła Puławy.

Fot. www.zambrow.org

11 komentarze na temat artykułu “Porażka z liderem, pomimo dobrej gry

  1. za drenaz na stadionie powinien odpowiedziec urzednik ktory odpowiada w miescie za inwestycje tylko nie dyscyplinarnie,ale na swoj koszt zaplacic za nowy drenaz i nowa murawe bo ta niedlugo bedzie nadawala sie do wymiany jak dalej woda bedzie stala na calej plycie boiska.

  2. Z tego co wiem to w najblizszych dniach ma przyjechac firma do naprawy drenazu, a stary ulegl zniszczeniu przy kladzeniu murawy niestety… a co do odpowiedzialnosci urzednika jestem za nie ma bladego pojecia o funkcji ktora pelni… Pzdr.

  3. Ale lider, nudno grał, i sędzia nie dopatrzył się ewidentnej ręki, czyli, podwójny fart. Stal oprócz obrony wyniku, nie pokazała nic ciekawego. Gdyby padło wyrównanie, to Stal by pękła na pół, bo grać im się nie chciało za bardzo. Olimpie było stać nawet na wygrana. Jest sezon na Stal, i tyle. Z taka gra jednak mistrza nie zdobęda.

    • Wynik nie przynosi wstydu ,co do gry brak skuteczności w sytuacjach podbramkowych to irytuje, jednak największy wstyd to gra na wodzie a nie murawie boiska,które niedawno oddano do użytku,że drenaż nie działa każdy wie rozumiem że trzeba czasu i pewnie wielu starań by go naprawić,ale wystarczyło trochę chęci i wyobrażni by prostymi środkami usunąć największe zastoiny wody może wtedy Hryszko wpakowałby piłkę do siatki a nie zgubił w kałuży wody.Włodarze klubu strzelają samobója drużynie i kibicom Olimpiii,wstyd,wstyd jeszcee raz wstyd.

    • Farta to miała Olimpia w sytuacji,gdy Stal strzeliła pierwszą bramkę,a sędzia z niewiadomych powodów jej nie uznał.Po drugie-Stal jest liderem od kilkunastu już kolejek,wszystkie zespoły spinają się na Stal i Stali nie chodzi o piękno i finezję,tylko o punkty.Mają grać skutecznie,bo pięknie dla oka to już grali rok i dwa lata temu,ale awansu to nie przyniosło…

  4. Mieliśmy 7 sytuacji bramkowych plus kałuża, która powstrzymała Michała wychodzącego na czystą pozycję. Przy stracie gola 3 zawodników miało okazję wypierniczyć piłkę. Mieliśmy mecz piłki wodnej, który powinniśmy minimum zremisować. Niestety jak Stal się cofnęła to boisko przeszkadzało naszej drużynie w konstruowaniu akcji. Nowy trener ma 2 wygrane i 2 przegrane. Teraz mamy 3 kolejki wyjazdowe, więc będzie trudno o punkty. Nieciekawie zaczyna wyglądać lista kontuzjowanych. Zobaczymy, jak zespół zagra ten maraton wyjazdowy. Punkty będą na wagę złota.
    Pozdrowienia dla prawdziwych Fanów ZKS!

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *