Porażka z Olimpią Elbląg przekreśliła nasze szanse na utrzymanie w II lidze

Olimpia Zambrów przegrała z imienniczką z Elbląga 3:2 i tym samym pogrzebała swoje szanse na utrzymanie w II lidze. Był to jednocześnie ostatni w tym sezonie mecz przy ul. Wyszyńskiego w Zambrowie.

W ramach przedostatniej kolejki II ligi dziś nasza drużyna podejmowała u siebie wyżej notowaną imienniczkę z Elbląga. Był to mecz o tyle istotny, że zwycięstwo zambrowskiego zespołu w tym spotkaniu mogło przedłużyć jego szanse na utrzymanie w II lidze.

Mimo, że zawodnicy zambrowskiej Olimpii zdawali sobie sprawę, że mogą jeszcze pozostać w II lidze, w pierwszej połowie na boisku praktycznie nie istnieli. Od samego początku gra toczyła się pod dyktando gości, którzy w tabeli zajmowali bezpieczne 6. miejsce. Mimo, że elblążanie grali dziś tak naprawdę „o pietruszkę”, to nie zamierzali odpuszczać, co udowodniła bramka zdobyta już w pierwszej minucie spotkania. Strzałem po ziemi Piotra Czaplińskiego pokonał Anton Kołosow. W kolejnych minutach przyjezdni nadal nie przestawali atakować, co przyniosło im drugą bramkę w 13. minucie. Po wrzutce w pole karne zambrowskiej Olimpii piłkę do siatki ponownie wpakował Kołosow. Przy tej sytuacji dość mocno protestowali podopieczni Tomasza Kulawika sugerując, że zdobywca gola w momencie podania znajdował się na pozycji spalone. Arbiter nie zmienił jednak decyzji i było już 2:0 dla Olimpii Elbląg. Z pewnością nie tak zambrowianie wyobrażali sobie początek tego spotkania. Po stracie dwóch bramek zambrowska Olimpia nie potrafiła się pozbierać i nadal pozwalała gościom stwarzać kolejne sytuacje. W jednej z nich Kołosow znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale nie zdołał pokonać Czaplińskiego. W kolejnych minutach Olimpia Elbląg oddała jeszcze kilka groźnych strzałów, ale za każdym razem dobrze w bramce interweniował Czapliński. Po stronie gospodarzy jedyną wartą odnotowania sytuację do zdobycia gola kontaktowego mieli oni w 42. minucie. Wówczas mocny strzał Kacpra Falona z trudem wybronił Kacper Tułowiecki. Po fatalnej pierwszej połowie w wykonaniu Olimpii Zambrów do szatni oba zespołu schodziły przy dwubramkowym prowadzeniu ekipy z Elbląga.

Sporo ostrych słów musiało paść w przerwie w szatni gospodarzy, bowiem obraz drugiej części gry był zupełnie inny, niż pierwszej. Od początku do odrabiania strat rzucili się gracze zambrowskiej Olimpii, którzy znając swoją sytuację w tabeli nie mieli już tak naprawdę nic do stracenia. Już minutę po wznowieniu gry W dogodnej sytuacji do zdobycia bramki znalazł się Fabian Piasecki, ale w tej sytuacji sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę później strzał z rzutu wolnego jednego z graczy biało-niebieskich pewnie wyłapał Tułowiecki. W końcu ataki gospodarzy zaowocowały rzutem karnym podyktowanym po faulu w polu karnym na Piaseckim. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany, który oddał mocny strzał przy prawym słupku bramki. Jego intencje wyczuł jednak bramkarz gości, który odbił piłkę przed siebie, jednak przy dobitce Przybylskiego był już bez szans. Olimpia Zambrów zdobyła więc bramkę kontaktową i nie zamierzała odpuszczać. W 68. minucie była bliska wyrównania, ale mocny strzał Huberta Kotusa sprzed pola karnego odbił się od jednego z obrońców elblążan i minimalnie minął słupek bramki. Pięć minut później bezpośredni mocny strzał z rzutu wolnego znalazł już drogę do bramki i biało-niebiescy zdołali doprowadzić do stanu 2:2. Zapowiadała się więć ciekawa i nerwowa końcówka meczu. Niestety, już cztery minuty później zapędy gospodarzy powstrzymał Łukasz Pietroń, który wbiegając lewą stroną w pole karne pokonał Piotra Czaplińskiego strzałem w długi róg bramki. Do końcowego gwizdka rezultat nie uległ już zmianie i Olimpia Zambrów przegrała u siebie z imienniczką z Elbląga 3:2.

Wynik dzisiejszego spotkania w Zambrowie oznacza, że podopieczni Tomasza Kulawika nie mają już szans na utrzymanie w II lidze, bowiem do bezpiecznego miejsca w tabeli tracą 4 punkty. Najbliższe wyjazdowe starcie zambrowskiego zespołu z Wartą Poznań nie będzie więc już miało większego znaczenia.

Olimpia Zambrów – Olimpia Elbląg 2:3
61′ Marcin Przybylski, 74′ Hubert Kotus – 2′, 13′ Anton Kołosow, 78′ Łukasz Pietroń

Olimpia Zambrów wystąpiła w składzie: Piotr Czapliński – Marcin Byszewski (83′ Mateusz Jastrzębski), Michał Kuczałek, Błażej Cyfert, Hubert Kotus – Kacper Falon (46′ Rafał Włodarczyk), Daniel Michałowski, Marcin Przybylski (78′ Bartosz Osoliński), Sebastian Szerszeń (73′ Karol Zieliński), Jakub Bach – Fabian Piasecki

Olimpia Elbląg wystąpiła w składzie: Kacper Tułowiecki – Rafał Maciążek, Dawid Kubowicz, Kamil Wenger, Radosław Bukacki – Jakub Bojas (67′ Łukasz Pietroń), Michał Ressel (74′ Bartosz Danowski), Patryk Sokołowski, Radosław Stępień (62′ Filip Burkhardt), Damian Szuprytowski (62′ Rafał Lisiecki) – Anton Kołosow

Żółte kartki: Przybylski, Byszewski – Kubowicz

Sędzia: Szymon Lizak (Poznań)

Fot. www.zambrow.org

3 komentarze na temat artykułu “Porażka z Olimpią Elbląg przekreśliła nasze szanse na utrzymanie w II lidze

  1. Roz…ana drużyna w rundzie rewanżowej…transfery zawodników z umiejętnościami na max 4 ligę…cały wysiłek zespołu trenera Zalewskiego poszedł na marnę!!! pierwsza połowa dzisiejszego meczu to byla jakas żenada,gdyby nie nasz bramkarz to wynik mógl by byc 0-8 !!!! i pożenanie z 2 ligą w Zambrowie moglo byc bardziej smutne niz bylo…

  2. Cyfert,Fabianski to transfery na 4 lige ,a zarzad wszystko robi by przygotowac zawodnikow na poziom 4 ligowy,dwoch zawodnikow juz sprowadzili ;), Teraz tylko czekac na awans w dół,jacy zawodnicy taka liga,ze nie szlo utrzymac starego skladu,dziwne.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *