Trzybramkowa porażka Olimpii

W Zambrowie nie było niespodzianki i goście zgodnie z planem zainkasowali komplet punktów. Olimpia przegrała ze swoją imienniczką z Elbląga 0:3 (0:0).

W pierwszej połowie bramki nie padły, chociaż elblążanie stworzyli sobie kilkanaście klarownych sytuacji, a piłka dwukrotnie uderzyła w słupek bramki drużyny z Zambrowa.

Worek z bramkami otworzył się w drugiej połowie, wynik spotkania w 65. minucie otworzył Karol Styś, a kolejne dwa trafienia dołożyli Anton Kolosov i Michał Stawiński w odpowiednio 72. i 85. minucie spotkania.

Zambrowianie przeprowadzili również kilka dobrych akcji, mieli dwa rzuty wolne z bardzo groźnych pozycji, a ich ataki najczęściej przerywał Radosław Kuć, który znakomicie czytał dzisiaj grę.

Wypowiedź Kamila Rosińskiego (szkoleniowiec Olimpii Zambrów): Konfrontacja z Olimpią Elbląg nie należała do tych łatwych spotkań. Nie ma co ukrywać, że zależało nam na zwycięstwie. Chcieliśmy zneutralizować przeciwnika, niestety nie udało się. Taka jest piłka nożna. Dzisiejszy mecz wiele mi pokazał, obnażył nasze słabości, a goście wygrali na pewno zasłużenie. Im szybciej zrozumiemy, co było nie tak, tym lepiej dla nas. Istota gry w piłkę nożną polega na strzelaniu bramek, nie możemy liczyć tylko na szczęście. Są mecze i meczyki. Dziś byliśmy świadkami spotkania, które wiele pokazało, przede wszystkim ile jeszcze pracy przed nami. Nie mogę mieć pretensji do żadnego z zawodników, pokazaliśmy wiele pozytywów w tym spotkaniu, ale one zaprocentują dopiero w przyszłości. Gratuluję trenerowi Wichniarkowi, zapewne każdy szkoleniowiec w naszej lidze chciałby być na jego miejscu. Kiedyś na nas przyjdzie czas, ale na razie wiele przed nami. Zrobiliśmy duży postęp, ale droga do sukcesu jest jeszcze dłuższa niż nam się wydawało.

Olimpia Zambrów – Olimpia Elbląg 0:3 (0:0)
Bramki: Karol Styś 65′, Anton Kolosov 72′, Michał Stawiński 85′.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *