Tym razem porażka z Odrą Opole

Nie udało się powtórzyć niespodzianki z rundy wiosennej i Olimpia Zambrów tym razem przegrała u siebie z liderem tabeli Odrą Opole 2:1. Taki wynik sprawia, że biało-niebiescy spadli do strefy spadkowej. Zapowiada się więc dla Olimpii nerwowa końcówka sezonu.

Dziś Olimpia Zambrów rozegrała domowy mecz w ramach 31. kolejki II ligi. Rywalem była liderująca w tabeli Odra Opole, która w miniony weekend zwycięstwem nad Błękitnymi zapewniła już sobie awans do I ligi.

Od pierwszego gwizdka sędziego dość mocno zaatakowali goście. Już w 1. minucie groźny strzał nad poprzeczką bramki Czaplińskiego oddał jeden z graczy Odry. Już trzy minuty później gracze z Opola ponownie zagrozili bramce Olimpii. Mocny strzał z okolicy 16 metra z drobnymi problemami obronił jednak Piotr Czapliński. W 13. minucie Odra wyprowadziła kolejną akcję. Tym razem Mateusz Gancarczyk w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił wprost w interweniującego golkipera Olimpii. Mimo przewagi gości pierwszą bramkę w dzisiejszym spotkaniu zdobyli zawodnicy z Zambrowa. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na bliższy słupek strzałem głową gola zdobył Fabian Piasecki. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy, w doliczonym czasie rzut wolny tuż przed polem karnym Olimpii wykonywała Odra. Do piłki podszedł Mateusz Gancarczyk, który ładnym bezpośrednim strzałem na bramkę pokonał Piotra Czaplińskiego i do szatni oba zespoły schodziły prze remisie 1:1.

Druga połowa rozkręciła się tak naprawdę dopiero od 70. minuty. Najpierw groźny i mocny strzał z powietrza Sebastiana Szerszenia powędrował obok słupka bramki, a dwie minuty później ten sam zawodnik w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył wprost w golkipera. Chwilę później gorąco w polu karnym Odry zrobiło się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Do piłki najwyżej wyskoczył Łukasz Grzybowski, po strzale którego piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką bramki Weinzettela. Niewykorzystane sytuacje Olimpii niestety zemściły się w 78. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z lewej strony piłkę głową do bramki wpakował Szymon Skrzypczak. W 87. minucie spotkania, za druga żółtą kartkę, czerwień zobaczył zawodnik Odry Mateusz Peroński, jednak Olimpia w samej końcówce meczu nie potrafiła wykorzystać przewagi jednego zawodnika. W dogodnej sytuacji znalazł się co prawda Sebastian Szerszeń, ale jego strzał powędrował obok bramki gości.

Ostatecznie Olimpia przegrała u siebie z Odrą 2:1 i tym samym jeszcze bardziej skomplikowała sobie sytuację w tabeli biorąc pod uwagę kwestię utrzymania w II lidze. Po dzisiejszym spotkaniu zambrowianie spadli do strefy spadkowej, jednak do końca sezonu pozostały jeszcze trzy mecze. Końcówka II-ligowych rozgrywek zapowiada się więc dla Olimpii niezwykle nerwowa i emocjonująca.

Olimpia Zambrów – Odra Opole 1:2
28’ Fabian Piasecki 28 – 45’ Mateusz Gancarczyk, 79’ Szymon Skrzypczak

Olimpia wystąpiła w składzie: Piotr Czapliński – Marcin Byszewski, Michał Kuczałek, Błażej Cyfert, Hubert Kotus (85’ Karol Buzun) – Jakub Bach (81’ Kacper Falon), Daniel Michałowski, Łukasz Grzybowski, Patryk Brzeski (61’ Sebastian Szerszeń), Karol Zieliński (74’ Marcin Przybylski) – Fabian Piasecki

Odra wystąpiła w składzie: Tobiasz Weinzettel – Bartosz Sobczyński, Szymon Przystalski, Mateusz Bodzioch, Łukasz Winiarczyk – Mateusz Wrzesień (63’Rafał Brusiło), Waldemar Gancarczyk, Mateusz Peroński, Marcin Niemczyk (69’ Marcin Stasiowski), Mateusz Gancarczyk (63’ Marek Gancarczyk) – Dawid Wolny (63’ Szymon Skrzypczak)

Żółte kartki: Kotus, Grzybowski – Wrzesień, Peroński.

Czerwona kartka: Mateusz Peroński (88’ za drugą żółtą)

Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)

Kolejne spotkanie Olimpia rozegra na wyjeździe 21 maja. Rywalem biało-niebieskich będzie walcząca również o utrzymanie Polonia Warszawa. Z kolei najbliższy domowy mecz ZKS-u zaplanowany jest na 27 maja. Wówczas zambrowianom przyjdzie się zmierzyć ze swoją imienniczką z Elbląga.

Fot. www.zambrow.org

5 komentarze na temat artykułu “Tym razem porażka z Odrą Opole

  1. Niestety jednak 3 liga. Z trybuny to wyglądało tak, jakby piłkarze z Opola chcieli przetruchtać ten mecz jak najmniejszym nakładem sił i remis nie przeszkadzałby im zupełnie. No,ale jeśli piłkarze Olimpii nie potrafią wykorzystać 100% sytuacji, to można nieco się wysilić i wygrać, przy takiej defensywie OZ. Brak konsekwencji w grze (u trenera także). Zawodnicy, którzy popełniają 50% błędów w czasie meczu nie nadają się na 2 ligę. Niestety u nas jest takich kilku. Dlatego takie miejsce w tabeli. A szkoda, bo 100-150 tysięcy różnicy, a jednak 2 liga centralna, a nie 3 regionalna.
    Walcz OLIMPIO do końca, choćby dla garstki zawsze wiernych kibiców. TYLKO OLIMPIA ZKS!!!

  2. Kibicem się jest na dobre i złe. 9 pkt i 100% utrzymania, 6 pkt i 70%, 4 pkt i 30%. Nie w każdym meczu będą nam pakować w okienko. Nie w każdym meczu zmarnujemy 3x 100%. Zagramy w końcu na zero z tyłu. Karta się odwróci. Trenerze i drużyno w górę głowy!!! Kolejna kolejka będzie bez cudów.
    Walczyć do ostatniej sekundy!!!

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *