Widzew kolejnym rywalem Olimpii

W 7. kolejce I grupy III ligi Olimpię czeka bardzo trudny mecz wyjazdowy. Biało-niebiescy zmierzą się z jednym z faworytów do mistrzostwa – Widzewem Łódź. Oba kluby staną naprzeciwko siebie po raz pierwszy w historii.

Tym razem nasi zawodnicy udadzą się na bardzo ciężki teren do Łodzi, aby tam zagrać z kandydatem numer jeden do awansu – Widzewem. Będzie to na pewno bardzo ciężki pojedynek i jakiekolwiek punkty zdobyte w Łodzi będą na wagę złota. Wierzymy jednak, że dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. W minionym sezonie Olimpia pokazała już, że potrafi wygrywać takie trudne mecze na wyjeździe.

Widzew Łódź, prowadzony przez utytułowanego trenera Franciszka Smudę, do tej pory uzbierał już 15 punktów i znajduje się aktualnie na 2. miejscu w ligowej tabeli. Z kolei Olimpia, która jest trzy oczka niżej, traci do łódzkiego klubu 3 punkty. Z pewnością faworytem będzie Widzew, który w sześciu rozegranych do tej pory meczach przegrał tylko raz w pierwszej kolejce z Victorią Sulejówek. Podopieczni Mirosława Dymka również są jednak na fali, bowiem nie przegrali trzech ostatnich ligowych pojedynków. Jutro zapowiada się zatem ciekawa konfrontacja obu tych drużyn. Początek spotkania o godz. 19:10.

Pozostałe pary drużyn 7. kolejki I grupy III ligi:
:: Polonia Warszawa – Sokół Aleksandrów Łódzki
:: ŁKS 1926 Łomża – Pelikan Łowicz
:: Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Wikielec
:: Sokół Ostróda – Tur Bielsk Podlaski
:: Victoria Sulejówek – Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
:: Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Ursus Warszawa
:: Warta Sieradz – Huragan Morąg
:: MKS Ełk – Legia II Warszawa

6 komentarze na temat artykułu “Widzew kolejnym rywalem Olimpii

  1. Ten mecz pokaże jak blisko lub daleko jesteśmy od 2. ligi. To będzie prawdziwa weryfikacja wartości naszej drużyny.
    Tylko zwycięstwo…Olimpia tylko zwycięstwo!!

  2. ale jaja. Pompują wyniki Widzewowi. Ha ha ha. Czego się nie robi, dla Franciszka Smudy! Miało być łatwo i przyjemnie, a tu taki klopsik.Spalony panie Smuda, spalony.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *